Zesztywniały jej mięśnie twarzy!

 Alicja Bachleda-Curuś w wywiadzie dla Vivy opowiedziała też o wrażeniach z planu Ondine.


Przez kilka dni zdjęcia do filmu Ondine były kręcone w lodowatej wodzie. Takich wrażeń nie da się zapomnieć długo.

– Dużo bardzo zimnej wody Większość scen w wodzie przełożono na koniec zdjęć na wypadek, gdyby przyszło mi się rozchorować z powodu tej niskiej temperatury. Pamiętam, że ostatniego dnia zdjęć temperatura wody wyniosła osiem stopni Celsjusza. Spędziłam w niej wystarczająco dużo czasu, by doświadczyć wczesnej fazy hipotermii – mówi Alicja.

Podobno w filmie wygląda zupełnie inaczej niż w rzeczywistości.

Wiem, że byłam trudna do rozpoznania, bo w pewnej scenie przez zimną wodę straciłam czucie w mięśniach twarzy. Paraliż, twarz spuchnięta, oczy zaczerwienione, niemal nie mogłam mówić. miałam się, że wyglądam jak wodny stwór – dodaje.

Byliście już na Ondine?

VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0 (from 0 votes)

You must be logged in to post a comment.