Rodzinna Marcy pozywa Madonnę!

Piosenkarka nie dotrzymała słowa, rodzina chce małą z powrotem w Afryce!

W 2009 roku Madonna adoptowała córeczkę 16 letniej dziewczyny, która zmarła po porodzie. Mała Marcy James wtedy trafiła do sierocińca . Z adopcją było wiele problemów. Madonna chciała ją bardzo szybko przeprowadzić, kiedy w końcu do niej doszło, babka dziewczynki zażądała by piosenkarka   regularnie przywoziła dziewczynkę do Malawi, by ta nie zapomniała skąd pochodzi. Babka liczy na to, że dziewczynka kiedyś wróci do Malawi jako dorosła i tam zamieszka.

Madonna najwidoczniej zapomniała o obietnicy, gdyż na wyspę leci tylko wtedy, gdy ma w tym interes. Babcia Marcy James nie chce podarować opiekunce swojej wnuczki i chce pozwać ją za niedotrzymanie słowa.

Rodzina Mercy spotkała się ze mną kilkukrotnie w ciągu ostatniego roku. Są bardzo rozczarowani – mówi Emmie Chanika z organizacji CILIC zajmującej się prawami człowieka w Malawi. Zapewniają, że obiecano im, że będą mieli kontakt z Mercy. Powiedziano im również, że po osiągnięciu dorosłości, wróci do Malawi, by mieszkać z nimi.

Żyjmy bardzo skromnie, dlatego oddaliśmy Mercy do sierocińca, by tam wychowywała się przez kilka pierwszych lat swojego życia – powiedziała babcia dziewczynki dziennikarzom Daily Mail. Wiemy, że Madonna dała władzom sierocińca ogromną sumę pieniędzy. Ci ludzie przekonali nas, żeby oddać jej nasze dziecko. Ona nie może kochać Mercy bardziej, niż ja. Chcemy tylko, żeby zachowała się jak człowiek. Czujemy się oszukani.

Prawnicy gwiazdy twierdzą, że nie było pisemnej umowy między stronami, by Madonna miała podporządkować się woli babci, jednak słowo mówione podobno też ma swoją moc prawną.

Do tej pory Marcy odwiedziła Malawi zaledwie 2 razy.

VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0 (from 0 votes)

You must be logged in to post a comment.