Rihanna – „Prawie stoczyłam się na dno”

Piła ćpała, o mało nie skończyła jak inne gwiazdy

W ubiegłym roku Rihanna bardzo dużo koncertowała. Kilka razy trafiła do szpitala. Początkowo plotkowano, że zasłabła, że wzięła zbyt wiele na swoje barki, ona sama twierdziła, że to komplikacje po przebytej grypie. Dziś się przyznaje , że o mały włos nie stoczyła się na samo dno.

Czułam ogromną presję, nie radziłam sobie ze sławą. Tylko w klubach nie przeszkadzała mi obecność ludzi. Każdy robi tam to samo – pije i tańczy. Nikt nie zwracał na mnie uwagi, bo wszyscy byli zbyt pijani – wyznała.

Piosenkarka twierdzi, że dziś wyszła na prostą i już nie szuka pomocy w alkoholu.

Nie chcę stoczyć się na dno. Staram się skupiać na pracy i twardo stąpać po ziemi, a to nie jest łatwe w tej branży. Jestem jednak silna. Gdy czuję się zagubiona lub przygnębiona, dzwonię po moją najlepszą przyjaciółkę Melissę. Widzę jak ludzie próbują poprawiać sobie nastrój alkoholem i narkotykami. Nie chcę tak. Przyjaciółka potrafi wyciągnąć mnie z dołka – dodała.

Myślicie, że już na pewno wie że źle robiła?

VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0 (from 0 votes)

You must be logged in to post a comment.