Pobity przez Winehouse fan jest…szczęśliwy!

ImagePodczas koncertu z okazji urodzin Mandeli Amy uderzyła swojego fana. Skandal i kolejna sprawa w sądzie wydawała się pewna, a tymczasem…

James Gostelow nie zamierza składać skargi ani żadnego pozwu! Twierdzi, że to nie on sprowokował Amy, ale chętnie osobiście podziękuje temu, kto to zrobił. Dzięki tej osobie miał bezpośredni fizyczny kontakt ze swoją idolką! Amy kilkakrotnie uderzyła go w twarz.

Zastanawiamy się, czy facet czegoś nie bierze. Jego wypowiedź mogłaby świadczyć o tym, że np. przespał się z jakąś vip-owską sex bombą, a nie dostał w twarz od narkomanki.

"Jestem szczęśliwy, że ją widziałem! Dobrze zareagowała. To było świetne doświadczenie. Nie każdy może powiedzieć, że dostał w twarz od Amy Winehouse!".
(ale podobno pół Camden Town, że z nią spało-red.)

VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0 (from 0 votes)

You must be logged in to post a comment.