,  

Ojciec Jacksona śmieje się z jego śmierci?!

ImageTo ten człowiek, gdy dzieci były małe brał pasa by pokazać swoją siłę nad nimi. By śpiewały tak , żeby tatusiowi się podobało.  Teraz śmieje się gdy jego syn nie żyje.


Zachowanie starego Jacksona oburzyło całą Amerykę. Joe stał obok pastora Jassie Jacksona , kiedy nagle wybuchł śmiechem. Pastor zaniemówił, nie wiedział czy przypadkiem staruszek nie usłyszał jakiegoś kawału.

Po śmierci Michaela, jego brat wydał oświadczenie by uszanować prywatność rodziny. A tym czasem ojciec ich ryczy ze śmiechu. To właśnie on powinien uszanować śmierć swojego syna, siedzieć w ciemnym pokoju i opłakiwać go, w końcu to właśnie dzięki niemu dorobił się milionów.

To, że bił dzieci paskiem to wszyscy dokładnie wiedzą, choć oficjalnie się nie mówi. Do tego dochodzą jeszcze pogłoski, że molestował Michaela.  Te przeżycia z dzieciństwa miały tłumaczyć późniejsze zachowania piosenkarza i jego niezbyt jasne zachowanie wobec małych chłopców.

Michael żył w cieniu swojego ojca, mówiono, że nigdy nie przestał być chłopcem. Koszmary nocne, leki antydepresyjne to też skutki dzieciństwa. Michael co raz częściej i więcej zażywał leków. Rodzina o leczeniu odwykowym pomyślała dopiero na 2 tygodnie przed jego śmiercią. Pomyślała ale nie zrobiła nic.

VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0 (from 0 votes)

You must be logged in to post a comment.