Ochroniarz pogrążył Spears

Były ochroniarz Britney Spears, Tony Barretto postanowił podzielić się informacjami, jakie zebrał na temat gwiazdy. Podczas pobytu w jej domu nie raz był świadkiem zadziwiających historii, które zdradził w sądzie a za 100 tysięcy dolarów przekazał prasie.


Zapowiedział, że wszystko to powiedział z troski o gwiazdeczkę „Zrobiłem to, bo Britney straciła nad sobą kontrolę i potrzebuje pomocy. Zrobiłem to dla jej dzieci, bo ona nie jest dobrą matką. Z jej ciągotkami do narkotyków i popijaw, jej dom nie jest miejscem, gdzie powinny dorastać dzieci. Mam nadzieję, że [sprawa w sądzie] ją obudzi. Lubię Britney i wszystko, co chcę dla niej, to to, by odniosła sukces i była dobrą mamą.” Zdradził, że przez większość czasu Brit chodziła pijana. Zapytany czy piła przed tym jak wsiadła za kółko zaprzeczył i dodał, że piła siedząc za nim. Nie stosowała się do żadnych norm. Potrafiła ćpać tuż przed wejściem na scenę. Opowiedział szczegóły przedawkowania przez Britney narkotyków. Zdradził, że jeśli Spears nie była w stanie uspokoić dzieci podrzucała je każdemu, kto był pod ręką. Nie dość, że miała wielkie wymagania to stworzyła własną listę przykazań dla ochrony. Nie wolno im było min: brzydko pachnieć, pocić się w jej towarzystwie, jeść, kiedy ona była blisko. Sama natomiast miała wielkie problemy i „ciągle bekała i pierdziała”. Barretto nie raz widział jak pod wpływem środków gwiazdeczka latała na golasa przed wszystkimi w domu wykrzykując, że nie mogą się na nią patrzeć. Ochroniarz w zeznaniach podkreślił „Nie mogłem się temu biernie przyglądać i pozwolić, by dzieci dłużej z nią pozostały. Ona miała problemy mentalne. Zażywała narkotyki i piła alkohol.”

VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0 (from 0 votes)

You must be logged in to post a comment.