Drapieżna Kristen dla „Vogue”

Jeszcze bardziej kobieca

Kristen Steward z grzecznej dziewczynki jaką pokazała w amerykańskim Glamour stała się stylową, piękną kobietą we włoskim Vogue. Młodziutka aktorka miała na sobie świetne kreacje, Alexandra McQueena, Chanel, Roberto Cavalli i Giambattista Valli.

Kristen udzieliła też wywiadu, w którym mówi o swojej pracy, o roli w jaką się wciela i o epoce w jakiej by chciała żyć.

Zdecydowanie na przełomie lat 40′ i 50′. Mogłabym wtedy bez przerwy słuchać tej genialnej muzyki – jazzu i bluesa.

Marzenie.

Gdy mam urodziny i stoję przed tortem, na którym palą się świeczki, a wszyscy wkoło szepczą: pomyśl życzenie, pomyśl życzenie! – wtedy wpadam w panikę. Zupełnie nie wiem, co mam sobie w tej chwili zamarzyć, czego miałabym chcieć. Potem następuje cisza, biorę głęboki oddech i wtedy…w mojej głowie pojawia się marzenie. Tak samo z siebie. Nie lubię czuć presji.

Nie ma żadnej szczególnej roli, o jakiej bym śniła, nie ma żadnego konkretnego twórcy, z którym pragnęłabym pracować. Dostaję wiele ofert, wiele z nich jest ciekawa, wiele warta przemyślenia.  Nie narzekam. Lubię zdawać się na los, płynąć z jego nurtem.

Jak się Wam podoba?

VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0 (from 0 votes)

You must be logged in to post a comment.