,  

Doda zaatakowana przez raperów

Wczoraj wieczorem w windzie Doda starła się z chłopakami z Grupy
Operacyjnej. Stało się to przed galą Viva Comety.

Do windy Doda wsiadła
z menadżerką i ochroniarzem a tuż za nimi Mieszko Sibilski i Ziemowit
Brodzikowski z Grupy Operacyjnej. Kiedy drzwi się zamknęły ponoć
chłopcy od razu zaczęli potyczkę słowną „Od razu zaczęli zaczepiać
Dodę. Jeden z nich powiedział do niej ‘zmasakrujemy cię dziś
wieczorem’” – opowiada Maja Sablewska, menedżerka Dody. Dorotka nie
została im dłużna. W swoim własnym stylu zaczęła najeżdżać na
chłopaków, których rozjuszyła taka reakcja. Znów odpowiedzieli Dodzie i
dopiero się zaczęło „Po chwili jeden z nich znów zaczął wyzywać Dodę,
próbował ją szarpać, ale wtedy interweniował Przemek. Chwycił go za
ręce” -mówi Maja.

Wtedy już do akcji wkroczył ochroniarz, który zatrzymał windę i wysadził chłopaków. Ci jednak nie dali za wygraną i próbowali znów wejść do windy. Kiedy im się nie udało wezwali policję i od razu znikli. Funkcjonariusze spisali zeznania ekipy piosenkarki i na tym się skończyło „Spisano tylko nasze zeznania. Przecież oni naruszyli nietykalność cielesną Dody. To chłopcy, którzy koniecznie chcą się lansować za pomocą Dody, mamy już z nimi jeden proces”. Jak było naprawdę, tego nie wiadomo bo chłopcy przed ucieczką stwierdzili że „To ona nas zaczepiła, była agresywna, krzyczała do Mieszka, że go zniszczy. Wtedy powiedziałem: ‘Hola, hola, koleżanko, co ty sobie wyobrażasz, ty głupia taka i owaka’. No i tu mi się wymknęło.”

VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0 (from 0 votes)

You must be logged in to post a comment.