Czy Jackson zaplanował swoją śmierć?

ImageMożna by domniemać, że Michael Jackson mógł zaplanować swoją śmierć. Skąd takie domysły?


Lisa Marie Presley, córka Elvisa Presleya była pierwszą żoną Michaela Jacksona. Na swoim blogu umieściła szokujący wpis.

On wiedział

Kilka lat temu ja i Michael przeprowadziliśmy poważną rozmowę o życiu.

Nie pamiętam dokładnie, ale chyba wypytywał mnie
o szczegóły śmierci mojego ojca. W pewnym momencie zamilkł, popatrzył
się na mnie intensywnie i powiedział ze spokojem: Boję się, że skończę jak on, w ten sam sposób.

14 lat później siedzę tutaj, oglądając w telewizji jak ambulans odjeżdża z podjazdu jego domu, wielką bramę, przed nią tłumy, relację telewizyjną, tłum przed szpitalem, przyczynę śmierci i to, co mogło do tego doprowadzić i wspomnienie tamtej rozmowy uderzyło mnie, podobnie jak przyszły niemożliwe do powstrzymania zły.

Chciałam go ocalić

Nasz związek nie był fikcją jak to opisywały media. To był nietypowy związek, to prawda, w którym dwoje nietypowych ludzi znalazło więź, być może z pewnym podejrzeniem dotyczącym czasu jej trwania z jego  strony.

Mimo wszystko wierzę, że kochał mnie tak, jak potrafił kochać każdego i ja bardzo go kochałam.

Chciałam go ocalić, ocalić go od nieuniknionego, które właśnie nastąpiło.

Najtrudniejsza decyzja, którą musiałam podjąć, to odejść i pozwolić, by przeznaczenie go wzięło, pomimo tego, że desperacko go kochałam i jakoś starałam się je (przeznaczenie – red.) powstrzymać.

Później przeżyłam kilka lat złości na całą sytuację. W pewnym momencie stałam się prawdziwie obojętna. Aż to tego momentu.

Był niezwykle dynamiczną siłą, której siły nie sposób było ocenić. Kiedy używał jej do czegoś dobrego, to było to coś najlepszego. Kiedy używał do złego, to było to bardzo, BARDZO złe.

Wyczerpałam się w moich próbach ocalenia go przed jego autodestrukcyjnym zachowaniem, przed tymi okropnymi wampirami i pijawkami, które przyciągał.

Był niezwykłą osobą i miałam szczęście być z nim tak blisko.
wiat jest w szoku, ale on jakimś cudem wiedział, jak to się kiedyś skończy. I miał rację.

Czy jest możliwe by Michael targnął się na swoje życie? Czy sytuacja go przerosła? Nadchodzące koncerty na pewno zrobiły swoje. Wielki stres, brak pieniędzy. Może wiedział, że nie da rady wystąpić? Dlaczego zniknął lekarz? Dlaczego wezwano za późno karetkę pogotowia, dlaczego reanimowano już trupa?

Wiele pytań , czy poznamy na nie odpowiedź?

VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0 (from 0 votes)

You must be logged in to post a comment.