Amy rozdaje obrzygane autografy

ImageNa jednym z blogów fanów Winehouse, fanka opisuje pewną sytuację


A mianowicie, wysłała do Amy list z prośbą o autograf . Listów było kilka, a piosenkarka wciąż nie odpisywała. Dziewczyna własnoręcznie malowała portrety piosenkarki i jako prezent dołączała do listów.  W końcu dostała od Amy przesyłkę ale za to jaką. Przez trzy miesiące tak oczekiwania przyszedł list od Amy a właściwie koperta w której było zdjęcie artystki z wyjątkowym załącznikiem. Zdjęcie  Amy było całe żółte i potwornie śmierdziało. Do tego był jeszcze biały proszek, chyba kokaina. To był szok dla dziewczyny .
Wczoraj otrzymałam autograf, o którym tak długo marzyłam. Po pokoju rozszedł się straszny smród! Zdjęcie wyglądało, jakby ktoś na nie zwymiotował, a następnie zamoczył i wysuszył. Było poplamione na żółto i całe pogięte. Podpis oczywiście wyglądał jak bazgroł. Na dodatek w kopercie znajdował się jakiś dziwny biały proszek. Zapach był nie do zniesienia, więc mama kazała mi to wyrzucić.

VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0 (from 0 votes)

You must be logged in to post a comment.