Zapłakana Książkiewicz wsiadła do pociągu i…

 Weronika Książkiewicz pojawiła się na dworcu. Stała na peronie i płakała.


Dworzec Centralny Warszawa. Podjeżdża taksówka, wysiada z niej Weronika Książkiewicz. Minę miała nie tęgą. Wyciągnęła walizki, poszła na peron. Walizkę ledwo przytargała na miejsce odjazdu pociągu. Była sama. Oczy załzawione, co chwila wycierała lecące łzy.

Gdzie tym czasem był jej narzeczony Krzysztof Latek? Nikt nie wie, coś się musiało stać, że sama przed Wigilią znalazła się na dworcu Centralnym i czekała na pociąg do Poznania, gdzie mieszkają jej rodzice. Dlaczego sama?

Co chwila ktoś podchodził i pytał się czy dobrze się czuję, widząc ciężarną aktorkę. W końcu przyjechał pociąg wsiadła zapakowała walizę i odjechała.


Foto 1
Foto 2
Foto 3
Foto 4
Foto 5
Foto 6
Foto 7
Foto 8

VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0 (from 0 votes)

You must be logged in to post a comment.