Wylano mu na twarz alkohol!

 Jak ciężkie jest życie artysty, mógł się przekonać Ivan Komarenko.

Foto/Mazur


Ivan Komarenko nie miał z górki gdy zaczynał swoja karierę jako piosenkarz. Niemiłe wspomnienia z rodzinnego domu, później wrogość ludzi do artysty to zostawia trwały ślad na całe życie.

– Podczas koncertów nie raz latały w moją stronę jajka, płyty, metalowe przedmioty. Raz nawet ktoś wylał mi prosto w twarz kubek wódki. Spirytus palił mnie w oczy przez kilka minut – wspomina w rozmowie z Faktem Ivan Komarenko.

Dziś nie czuje żalu do ludzi i nigdy by nie zrezygnował z tego co robi.

Takie przypadki są sporadyczne i zdarzają się większości piosenkarzy. Na popularnego człowieka niektórzy różnie reagują. Osoby takie jak ja powinny zdawać sobie z tego sprawę i iść dalej. Ja śpiewam, bo to kocham. Jeśli na sto osób, pięciu nie podoba się to, co robię, to i tak znaczy, że robię dobrą muzykę – mówi tabloidowi Ivan.

A dzięki Tylko nas dwoje znowu jest głośno o Ivanie.

Zobacz też: Setny odcinek "Majki"!
źródło: Fakt.pl


Kapif

Kapif

Mazur

VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0 (from 0 votes)

You must be logged in to post a comment.