,  

Wojciech Bartnik odpowiada Najmanowi

Mamy oświadczenie Wojciecha Bartnika, dotyczące wypowiedzi Marcina Najmana, w którym nazywa Bartnika “idiotą”

Fakty, które zawarte są w oświadczeniu , zwłaszcza jego niewstawienie się na konferencji prasowej sobotniej gali “Fight Night” w Kaliszu z powodu kontuzji zdecydowanie nie są korzystne dla Najmana, który w tym czasie mimo kontuzji potrafił podróżować po Warszawie udzielając wywiadów. Czy zatem Najman boi się Bartnika, który na konferencji prasowej poddał pod wątpliwość wiarygodność jego kontuzji ?

„Drodzy Państwo,

Pragnę po raz ostatni zabrać głos w sprawie sobotniej gali (19.11) w Kaliszu, na której to miało dojść do pojedynku pomiędzy mną, a Marcinem Najmanem.

Uważam , iż żałosne jest obrażanie swoich przeciwników , co Najman czyni nieustannie (według Najmana idiotami są już Przemek Saleta, ja , ubliżał również Pudzianowskiemu, Świerczewskiego czy Glabusa, potrafił obrazić nawet promującego go Andrzeja Kostyrę)

Wszyscy ci zawodnicy mają na swoim koncie imponujące wyniki, czego nie potrafię powiedzieć o Marcinie, jeśli ma on na swoim koncie największą liczbę obrażających zdań o uznanych sportowcach.

Żałosnym stwierdzeniem jest również zdanie o tym, że niby promuję się na jego nazwisko – proszę odpowiedzieć sobie na ten zarzut samemu, czy mogę być dumny z pisania o mnie obok osoby, na którego temat większość artykułów to drwiny? Moim zdaniem słowa, że o Bartniku nie piszą, są dowodem na to, że Najman nie należy do ambitnych zawodników, albowiem osobiście chciałbym, aby media pisząc o mnie , robiły to w chwili kiedy odnoszę sukcesy, do których nie chciałbym zaliczać poszukiwań konia Joli Rutowicz. Jestem sportowcem, a nie celebrytą, dlatego droga, którą idzie Marcin jest zupełnie przeciwna do tej, którą ja podążam. Nie chcę należeć do grona tak “wybitnych sportowców”, którzy nie potrzebują do walk przeciwnika, gdyż sami potrafią wejść do ringu i jednocześnie sami się nokautować.

 

Dlaczego czuję się przez Najmana oszukany?

Otóż do tej pory, nie przekazał on organizatorom USG swojej nogi, co na dowód kontuzji winien uczynić. Z karty, którą opublikował w sieci, według lekarza nie wynika, że niekoniecznie powinien on mieć nogę w gipsie.

Ponadto nie pokazał się on na konferencji prasowej, a fakt nieobecności sms’em do organizatorów wytłumaczył powodem kontuzji.

Należy zatem wziąć pod rozwagę pewne fakty. Dlaczego kontuzja przeszkadzała mu, aby dotrzeć z Częstochowy do Kalisza (ok. 150km) , aby stanąć ze mną twarzą w twarz, a nie była dla niego przeszkodą, aby pokonać drogę z Częstochowy do Warszawy w tym samym czasie (ponad 200km) na media?

13.11.11 (w czasie, kiedy Najman obecny miał być na konferencji) przebywał w Warszawie, gdzie dokładnie w godzinie pokrywającej się z konferencją (19:00) udzielał wywiadu dla radia Boxing News Cafe (dowód) w wywiadzie tym przyznał, że o 22:00 jedzie kręcić program dla telewizji Orange.  To dziwne, że podróż do Warszawy i po jej zakorkowanych ulicach nie miała znaczenia dla jego kontuzji,a  spotkanie ze mną tłumaczył nią.

Nie potrafię na tej podstawie wysnuć innych wniosków, niż takie, że Najman się mnie po prostu boi.

Na koniec oświadczam, że w sobotę będę obecny na gali “Fight Night” w Kaliszu, gdzie będę również gotowy do walki z Najmanem. Bez względu na to, czy pojawi się on czy też nie, pojawię się choćby po to, aby spełnić swoją obietnicę i przekazać rękawice olimpijskie na licytację na rzecz chorego na białaczkę zawodnika “Ziętek Team” , na którego dochody z gali zostaną przeznaczone.”

VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0 (from 0 votes)

1 osoba skomentowała artykuł: Wojciech Bartnik odpowiada Najmanowi

You must be logged in to post a comment.