Wiśniewski procesuje się z mordercą

Michał Wiśniewski na swoim blogu umieścił kolejną ciekawostkę ze swojego życia.

Tym razem nagrał filmik, w którym relacjonuje swoją sprawę sądową toczoną w odzi. Wiśniewski oskarżony jest o nielegalne wykorzystanie tekstów seryjnego mordercy niejakiego Piotra Bogdanowicz.


Bogdanowicz domaga się odszkodowania w wysokości 165 tysięcy złotych za bezkarne przywłaszczenie tekstów i wykorzystanie ich w utworze „Joanny”. Wiśnia twierdzi natomiast, że dostał pozwolenie na opublikowanie tych słów i zrobi wszystko, aby to udowodnić. Tłumaczy, że podczas koncertu w Zakładzie Karnym w Potulicach dostał od mordercy zapisane kartki i został poproszony o ich publikacje.

„Bogdanowicz był wtedy takim maksymalnym lizodupem, który starał się na wszelki sposób przypodobać. A prawda jest taka, że dzisiaj po prostu kłamie. Dał zgodę, żeby to wykorzystać, a dzisiaj mówi, że taka sytuacja nie miała miejsca. W żaden sposób nie poczuwam się do winy, bo nie wziąłem za to pieniędzy. A jeżeli chodzi o niego, to dziwne, że można ufać trzykrotnemu zabójcy, który dzisiaj chce wydusić jakikolwiek grosz".- mówi piosenkarz

Dla Wiśni cały ten proces jest śmieszny, bo na płycie umieścił, że teksty nie są jego. Nie wiedział wtedy jak dokładnie nazywa się więzień, dlatego nie opublikował tego z jego imienia i nazwiska. Teraz zamierza udowodnić, że jest niewinny i prawda leży po jego stronie.
„Udowodnię temu człowiekowi, choćbym miał się poddać badaniu wariografem, że mówię prawdę. Przykre jedynie tylko, że w dalszym ciągu muszę po tych sądach biegać, a nie zająć się tym, co najważniejsze, czyli domem" – mówi Michał.

VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0 (from 0 votes)

You must be logged in to post a comment.