„Villas matką mego syna!”- Andrzej Rosiewicz

Łączyła ich wielka więź, jednak nigdy razem nie wystąpili na scenie.

Andrzej Rosiewicz, legenda polskiej sceny, pojawił się na pogrzebie Violetty Villas. Artysta w rozmowie Faktem wyznał, że zmarła artystka była matką chrzestną jego 12 letniego syna.

Było z tym dość śmiesznie – opowiada piosenkarz. – Violetta rozmawiała z moją teściową, która pochwaliła się, że ma wnuczki – bliźniaki, Irenkę i Adama. Violetta zapytała wtedy czy są ochrzczeni. Gdy dowiedziała się, że jeszcze nie, to powiedziała, że wybiera Adasia. Przyjechała do nas i została matką chrzestną!

Rosiewicz i Villas nigdy razem nie wystąpili na scenie, on tego dziś bardzo żałuje.

Niestety, nigdy nie udało mi się razem z Nią wystąpićżałuje. – Pamiętam tylko, jak szykowałem się do występu w Chicago w klubie będącym własnością jej ówczesnego męża, Teda Kowalczyka. Ja na scenie, a za akustykiem Violetta i Ted czule trzymają się za ręce. Mam takie miłe wspomnienie...

 

VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 10.0/10 (1 vote cast)
VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0 (from 0 votes)
"Villas matką mego syna!"- Andrzej Rosiewicz, 10.0 out of 10 based on 1 rating

You must be logged in to post a comment.