,  

Viletta Villas chciała być pochowana w złotej sukni ?

A może w białej po matce? Budzyńska nie może się zdecydować.

Elżbieta Budzyńska przez ponad 20 lat żyła u boku Violetty Villas. Była jej nie tylko przyjaciółką, opiekunką, ale także garderobianą. Twierdzi, że artystka miała jedno życzenie być pochowana w jednej z kreacji  jakie miała w garderobie.

Pani Violetta, z którą spędziłam prawie 30 lat, bardzo chciała, bym to ja pomalowała i ubrała ją do trumny. Wiedziała, że doskonale znam jej gust, wiem, co lubi nosić, w czym jej dobrze. Choć będzie to dla mnie bardzo ciężkie, chciałabym ubrać i pomalować panią Violettę ten ostatni raz. Bardzo jej na tym zależało. Wierzę i modlę się o to, by syn pani Violetty zgodził się spełnić tę prośbę . Wiem, że jestem to winna pani Violetcie. Wszystko mam już przygotowane. Jestem gotowa, by w każdej chwili spełnić tę prośbę pani Violetty. Zrobiłabym jej mocny makijaż, taki, w jakim czuła się zawsze najlepiej. – Mam nadzieję, że dotrzymam danej jej obietnicy…powiedziała Budzyńska Faktowi.

Co innego twierdzi w rozmowie z Super Expressem,

Violetta chciała być pochowana w białej sukni po mamie. To piękna balowa kreacja z wielkim kołnierzem. Dostała ją w spadku po mamie. Bardzo ją szanowała i dbała o nią. Przygotowała w szafie specjalne miejsce dla tej sukni. Nikt nie mógł jej dotykać, żeby się nie zniszczyła.

Która wersja jest prawdziwa?

Violetta Villas ma być pochowana w poniedziałek, trwają starania, by artystka została pochowana na warszawskich Powązkach. Budzyńska chce pochować artystkę w Lewinie Kłodzkim.

Więcej zdjęć zobaczycie TUTAJ

VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0 (from 0 votes)

You must be logged in to post a comment.