,  

TVP wywaliło Richardson

ImagePo 15 latach pracy usłyszała, że nie potrafi prowadzić programów.


Monika Richardson dwa dni temu miała spotkanie z nowym szefem TVP2,  Krzysztofem Nowakiem. Spotkanie miało służyć przedłużeniu umowy o pracę prezenterki. Miesięcznie zarabiała 30 tysięcy zł.

– Kontrakt nie zostanie przedłużony. Jestem osobą wolną – mówi rozczarowana dziennikarka Faktowi.

Monika nie kryje żalu.

Spotkanie z panem Krzysztofem nie było miłe. Pan dyrektor uważa, że nadaję się do prowadzenia wielkich imprez, a nie autorskich programów w telewizji. Smutno jest usłyszeć coś takiego po 15 latach pracy. Pan Nowak stwierdził też, że nic nie wniosłam do programu „Europa da się lubić”. Sukces tłumaczy tym, że był to program na licencji
– dodaje ze smutkiem.

Przez 15 lat prowadziła program Europa da się lubić, była twarzą TVP2. Na razie nie ma zamiaru szukać innej pracy.

– Dwójka to moje miejsce, które świetnie znam i dobrze się w nim czuję. Znam potrzeby widzów tej stacji i wiem, co im się podoba – mówi.

Prezenterka miała zapewnione prowadzenie widowiska plenerowe organizowane TVP2, jednak do ramówki nie została zaproszona.

– Rozumiem, że nie przewidziano dla mnie miejsca ani na koncercie, ani w jesiennej ramówce. Zdaję sobie sprawę z tego, że mamy z dyrektorem TVP 2 odmienną ocenę moich kompetencji zawodowych i dopóki on rządzi, dopóty nie będę miała swojego programu. On sam zresztą mi to zakomunikował podczas naszego spotkania – opowiada.

– To i owo potrafię. Mam ukończone dwa fakultety na studiach, znam trzy języki obce, więc sądzę, że jakoś sobie poradzę. Jeśli jednak nie będzie mnie stać na chleb, otworzę warzywniak i zacznę sprzedawać pietruszkę…

Albo poczekać na zmianę  szefa, w końcu na tych stanowiskach w publicznych telewizjach szybko się zmieniają.

VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0 (from 0 votes)

You must be logged in to post a comment.