To było wynagrodzenie a nie łapówka!

Image100 tysięcy jakie przyjęła Weronika w restauracji za które została aresztowana, miało być wynagrodzeniem kancelarii!


Kancelarii ,w której Weronika pracuje.

W ubiegłym tygodniu a dokładnie 23 września Weronika Marczuk- Pazura została przyłapana w jednej z restauracji w Warszawie, kiedy przyjmowała 100 zł za pomoc w w kupnie Wydawnictw Naukowo-Technicznych. Przy łapana na gorącym uczynku, została aresztowana i przesłuchiwana. W sobotę po wpłaceniu 600 tysięcy kaucji wypuszczono jurorkę YCD. Grozi jej 8 lat więzienia.

Dziś agentka Weroniki, Joanna Bastrzyk wydała oświadczenie, w którym twierdzi, że te 100 tysięcy złotych to było wynagrodzenie za obsługę prawną dla kancelarii Weroniki.

Kancelaria Weroniki Marczuk-Pazury oficjalnie reprezentowała spółkę Estate Management Poland Ltd. Pani Weronika działała na zlecenie i w imieniu przedstawicieli Spółki, znanych jej wcześniej. Podjęła się ona wyłącznie obsługi prawnej inwestora, który miał przystąpić do przetargu. Pani Weronika Marczuk-Pazura nie przyjęła łapówki, lecz wynagrodzenie należne kancelarii za obsługę prawną. Czuje się w miarę dobrze, chociaż w dalszym ciągu ciężko jest jej uwierzyć w to, co się stało i pogodzić się z tym, ze stała się ofiarą i jednocześnie negatywną bohaterką z góry zaplanowanej akcji. Jest przekonana o swojej niewinności, czego będzie dowodziła przed niezależnym sądem – Dziennik cytuje treść oświadczenia.

Kto jej uwierzy w tę historyjkę. Tym bardziej, że akcja była prowadzona i przygotowana dokładnie przez CBA.  Może trafi na takiego sędziego, któremu zamydli oczy.

VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0 (from 0 votes)

You must be logged in to post a comment.