Skrzynecka o miłości do swojego męża

 Katarzyna Skrzynecka opowiedziała Faktowi jak kocha swojego nowego męża.


Kasia i Marcin niedawno pobrali się. Właśnie wrócili z romantycznych wakacji. Za sobą ma jedno nieudane małżeństwo. I właśnie swojemu szczęściu dała drugą szansę.

Jest pani nadal Katarzyną Skrzynecką, czy może
Skrzynecką-opucką?

– Mam jedno nazwisko, Skrzynecka, zostałam przy nim ze względów
zawodowych.

Jak się udała wymarzona podróż?

– Dziękuję, było bardzo miło. Uciekliśmy na dłuższy czas, by wypocząć. To
była długa i piękna podróż po Oceanie Indyjskim. Widzieliśmy trochę Indii,
trochę Afryki i wyspy na Oceanie Indyjskim. Potem było jeszcze Kaprun i urlop
razem z dziećmi Marcina. Teraz z przyjemnością wracam do pracy.

Jakie ma pani plany?
– Wchodzę do studia i do końca
wakacji chciałabym skończyć nagrywanie mojej nowej płyty. A potem oczywiście
„Taniec z gwiazdami", jubileuszowa 10. edycja.

 
Jak się pani czuje, znów będąc mężatką?

– Jako mężatka czuję się bardzo pogodnie i szczęśliwie. Mam teraz dużo sił do
życia. Oboje z Marcinem mamy dużo radości z tego, że w końcu to życie jakoś nam
się poukładało. Już wiem, że trzeba szczęściu dawać kolejną szansę.

Zamieszkaliście w czwórkę, z dziećmi Marcina?
– Dzieci
część czasu spędzają ze swoją mamą, a część z nami. Ale staramy się bardzo
chronić ich prywatność, więc nic więcej nie powiem. Rówieśnicy potrafią być
okrutni, więc robimy wszystko, by je uchronić przed pokazywaniem w
mediach.

– Czy planują państwo dziecko?
– Co będzie,
to będzie. Jesteśmy szczęśliwymi ludźmi, ale na te tematy nie rozmawiamy z
mediami. Przez ostatni rok co chwilę czytałam o swym ślubie, teraz pewnie co
chwilę będę czytać o ciąży (śmiech).

 
Ma pani za sobą rozwód, czy nowa miłość to ta do grobowej
deski?

– Tak, tak ma być. Trzeba w to wierzyć.

Wierzymy.

VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0 (from 0 votes)

You must be logged in to post a comment.