, ,  

Sablewska była jak służąca u Dody!

ImageIle musi znieść menedżer gwiazdy? Bardzo dużo a tym bardziej jak się usługuje takiej gwieździe jaką jest Doda.


Dodę każdy zna. Wie jakie ma teksty, odzywki i humory. Niełatwo jest być menadżerem takiej gwiazdy, ale czego się nie zniesie dla kasy?

Maja nie ma z tym problemu, że jest dla kogoś służącą – mówi Rewii współpracująca z nią osoba. Pozwala sobą rozporządzać, ale dobrze na tym wychodzi. Wie, co robi.

Jako menadżerka Dody, Sablewska nieraz wysłuchała co Doda o niej myśli, ale rozstały się nie z tych powodów.

Doda nie lubi kiedy ktoś się stawia i próbuje być od niej mądrzejszy – mówi informatorka. A Majka coraz głośniej wytykała jej błędy. W końcu nie wytrzymała. I nie chodziło o upokorzenie. To Doda przeginała, dając do zrozumienia, że ma gdzieś to, co mówi jej menedżerka.

Sablewska dobrze wiedziała, że prędzej czy później ich współpraca się zakończy. Pewnie miała już dość takiego usługiwania i dlatego zaczęła rozglądać się za nową podopieczną. I tak znalazła Marinę uczenko, młodą nieskażoną show-biznesem dziewczynę.  Doda tego nie mogła znieść. I tak się rozstały podobno w przyjaźni jak pisała Rabczewska na swojej stronie. Jednak gdy Maja miała wypadek samochodowy i wylądowała w szpitalu, piosenkarka nie odmówiła sobie by nie wysłać złośliwego smsa jej.

Doda szybko znalazła sobie nowego menedżera Jarosława Burdka, któy zdobył przychylność rodziców i szybko dogadał się z bratem Rabczewskim, odpowiedzialnym za koncerty.

Ale czy z niego Doda też zrobi służącego?

VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0 (from 0 votes)

You must be logged in to post a comment.