Rodzice Andersza apelują o oddawanie krwi

Ich syn bardzo dużo jej stracił

Alan Andersz w miniony piątek świętował urodziny swojego kolegi Antka Królikowskiego w klubie Maxim na Mokotowie. Aktor wdał się w bojkę, doszło do szarpaniny. Spadł ze schodów, uderzył głową o donicę i trafił do szpitala. Tam przeszedł trepanacje czaszki. Miał wylew do mózgu i nie wiadomo, czy wróci do pełnej sprawności.

U Andersza stwierdzili też przesunięcia symetrii czaszki. – Oznacza to złamaną lub uszkodzoną kość czaszki. Jeśli tak rzeczywiście jest, to musiał być to bardzo poważny i silny uraz głowy. Jeśli dochodzi do zmiany kształtu czaszki, to oczywiście najbardziej zagrożony jest mózg pacjenta. W takim przypadku nic nie można przewidywać, póki pacjent się nie obudzi – tłumaczy Faktowi neurochirurg profesor Wojciech Maksymowicz.

Chcielibyśmy bardzo podziękować osobom, które zaangażowały się w pomoc. A było ich dużo. Razem z ordynatorem apelujemy o oddawanie krwi dla Alana. On tej krwi bardzo dużo stracił. Dziękujemy fanom za wszystkie wpisy – mówiła Danuta Andersz, matka aktora.

Miejmy nadzieje  ze ta historia skończy się szczęśliwie.

VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0 (from 0 votes)

You must be logged in to post a comment.