„Nie jestem Dodą w wersji Black!”

ImageSara May ma dosyć ciągłego porównywania jej do Dody. Na swoim blogu zamieściła oświadczenie, w którym informuje, iż nie jest żadną kopią Doroty Rabczewskiej, a jej wizerunek jest tylko i wyłącznie jej własnym pomysłem.


Oto, co piosenkarka napisała na łamach swojego pamiętnika internetowego:

"Niektórzy z Was piszą w komentarzach na różnych portalach, głównie  plotkarskich i w meilach do mnie (oczywiście w kontekście negatywnym) że jestem Dodą w wersji Black, że druga na poziomie Dody, że bezczelna, zarozumiała, że zbyt pewna siebie, że konkurencja dla Dody.

Informuję wszem i wobec, że:
-jestem  jedyna w swoim rodzaju, wyjątkowa i niepowtarzalna i że mam własną wizję swojej kariery. No cóż-cieszcie się, że macie Dodę, bo chociaż dzięki niej poczuliście smak gwiazdy i zobaczyliście co to znaczy show-biznes. Poczuliście powiew zachodu.

Doceniajcie fakt, że jest Sara May, która mówi co chce i krytykuje kogo chce, że jest jedyną niezależną piosenkarką w Polsce i wolnym człowiekiem, że robi karierę własnymi siłami, bo przecież nie lubicie osób protegowanych, robiących kariery po znajomości, z plecami i workiem kasy!!!!!

Piszecie, że Doda się kończy a w co drugim komentarzu o niej właśnie wspominacie. Na co drugiej imprezie tematem, który poruszacie jest temat Dody.

Nie bądźcie obłudni!!!Bez obgadywania gwiazd nie możecie żyć, a Doda interesuje Was nadal niebywale, sądząc po ilości komentarzy i burzliwych dyskusjach na jej temat. Jak nie macie w swoim nudnym, szarym życiu o czym rozmawiać,przy obiadku rodzinnym gadka się nie klei to co wtedy? Jak to co-rozmawiacie o Dodzie i innych gwiazdach.

Zresztą jest to normalne i zrozumiałe. Każdy z nas lubi plotkować, oceniać, krytykować i podglądać życie innych. To tkwi w naturze każdego człowieka.

Nie wiem natomiast gdzie widzicie moje podobieństwo do Dody?

 
Dotychczas jedyną osobą charakteryzującą się mocną psychiką i pewnością siebie  w tym naszym chorym „nibyshowbiznesie” i w tej naszej zakompleksionej Polsce była Doda, więc rozumiem, że gdy pojawiam się ja- druga piosenkarka równie pewna siebie o silnej osobowości to nie macie innego wyjścia jak porównywać mnie właśnie do Dody. Bo do kogo innego niby?Pustka na horyzoncie. Choć ja osobiście twierdzę, że jestem zupełnie inna, a na pewno bardziej subtelna i mniej wulgarna. Choć to też zależne jest od sytuacji w której się znajduję i od mojego rozmówcy.Jak trzeba to subtelność odstawiam na bok. To show-biznes, a  nie zabawa w piaskownicy dla grzecznych i pokornych. I żeby było jasne-temat Dody w kontekście Sary May to Wy podsycacie wypisując się na wielu portalach, a nie ja.

Doda to dla mnie żaden wyznacznik stylu ani autorytet w sprawach muzycznych,ani żaden ideał w sprawach kreowania swojego wizerunku. Mam inny gust  muzyczny, jak i  odmienne wyczucie mody, zupełnie inaczej też śpiewam. Mam swój własny styl. eby było jasne Doda to dla mnie żaden ideał. Ale  i tyle jej wystarczyło by zawojować Polskę. W swojej lidze nie ma konkurencji. Ja w swojej lidze też za chwilę nie będę jej mieć:) Przekonacie się o tym słuchając mojej nowej płyty, która już wkrótce.

A może Wasze zestawiania mnie właśnie z Dodą wynikają z sytuacji, że obydwie czujemy klimat show-biznesu, że obydwie jesteśmy zadowolone z siebie, pewne, że bierzemy sprawy w swoje ręce zamiast użalać się nad sobą i wypłakiwać się do poduszki jak wielu z Was, którzy są wiecznie niezadowoleni  ze swojego  losu, ale nie zrobią nic żeby to zmienić?

A może błyskotliwość i charakterność Was tak boli?

Denerwuje Was, że lubię siebie i nie mam kompleksów?

No nie mam. Bo podstawą bycia szczęśliwym to lubienie siebie. Pewnie, że mogłabym chcieć mieć mniejszą pupę, jeszcze większy biust  i  nogi jak najlepsze modelki, ale zgrzeszyłabym gdybym była z siebie niezadowolona. Najmniej atrakcyjni towarzysko to Ci co mają sami ze sobą problemy i zanudzają nimi innych.

Na zachodzie to normalne, że piosenkarka pop ma wszystkie te atuty o których wyżej napisałam.

Cieszcie się,bo macie bardziej kolorowe życie dzięki gwiazdom. Większość z Was żyje życiem idoli z kolorowych gazet. yjecie plotkami.

Wyobrażacie sobie wysoką oglądalność i funkcjonowanie większości portali i programów rozrywkowych we współczesnym świecie bez osób charyzmatycznych typu Doda?

Mielibyście same mdłe sezonowe gwiazdki jakich w Polsce zawsze mieliśmy i nadal mamy pod dostatkiem, a chyba to byłoby gorsze niż rozwolnienie kierowcy autobusu jadącego pod górkę."

http://sara-may.blog.pl

VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0 (from 0 votes)

You must be logged in to post a comment.