„Proszę mi tu nie pier***** – Bo przykro się robi”- Czesław Mozil

Facebook

O przystanku Woodstock

Kilka dni temu menadżerowie kultowego zespołu The Prodigy, oskarżyli Romana Owsiaka o złą organizację Przystanku Woodstock. Czesław Mozil zabrał głos w sprawie i przypomniał o tragedii jaka miała miejsce na festiwalu Roskilde, gdzie przez niedopatrzenia organizatorów zginęło 9 osób.

Muszę się wtrącić – napisał. Byłem na koncercie Pearl Jam na Roskilde w 2000 r. Jeden z najstarszych festiwali w Europie, z wielkim doświadczeniem, przeżył wtedy swój największy koszmar. Pearl Jam na scenie pomarańczowej słuchało ponad 70 tys. fanów. Widziałem co tłum potrafi zrobić… Proszę mi tu nie pierdolić. Bo przykro się robi – ocenia Czesław.

Internauci zwrócili uwagę Mozilowi, że jeśli nie był na Przystanku niech nie zabiera głosu.

Nigdy nie grałem na Woodstock. Za to byłem prywatnie 🙂 I nie chodziło mi o to że na Woodstocku jest niebezpiecznie, tylko że zawsze może być bezpieczniej !! Jak pisałem – wiem co tłum potrafi zrobić jak nikt tego się nie spodziewa. Od małego chodzę na koncerty… dba się o innych przed sceną i zawszę będzie się dbało. Ale nie zgadzam się że barierki są problemem dla bezpieczeństwa. Kanye West ma wielkie ego. Pewny Pan na Woodstocku też. Ego jest niebezpieczne. Ja wszystko o tym wiem :)- tłumaczył się Mozil.

Ekipa Prodigy zarzuciła Owsiakowi braku zabezpieczeń w formie barierek odgradzających fanów od sceny. Prodigy stwierdził , że przystanek Woodstock był najniebezpieczniejszym miejscem jakie odwiedzili w swojej 25-letniej karierze.

VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0 (from 0 votes)

You must be logged in to post a comment.