,  

Pierwsze przygotowania do ślubu!

 Suknia gotowa, wszystko prawie dopięte na ostatni guzik, pozostały włosy.


Joanna Liszowska poszła do fryzjera by zrobić coś ze swoimi niesfornymi jasnymi lokami.

Czy jednak dobrze wyszła fryzura z jaką wyszła od fryzjera? Joasia ze swoich jasnych loków, zrobiła coś na Mokrą Włoszkę z lat 80 ale czy jej to pasuje?

Fotoreporter spotkał artystkę, gdy pełna nadziei szła się do salonu fryzjerskiego. Na miejscu seksowna aktorka z uśmiechem na ustach oddała się w ręce specjalisty. Spodziewać by się można, że artystka, która weszła do fryzjera ze zwyczajnie spiętymi w kucyk włosami, opuści salon z olśniewającą fryzurą. Efekt zabiegów fryzjera bardzo jednak rozczarował.
– opisuje Fakt.

My jednak uspokoimy tabloid i podpowiemy,że to jest najprawdopodobniej podkład do tego co Liszowska będzie jutro miała na głowie. Mamy też nadzieję, że Joasia nas nie zawiedzie z fryzurą.

Zobacz też: Maryla Rodowicz nie lubi podróżować!
źródło: Fakt.pl


fotoip

fotoip

fotoip

fotoip

Odwiedź nas na Facebooku- Zostań fanem Gadulek.pl

VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0 (from 0 votes)

You must be logged in to post a comment.