,  

Nastała moda na stłuczki, tym razem Doda zaliczyła taką!

 Najpierw Ivan Komarenko, później Zbigniew Zamachowski, teraz Doda. Wszystko w ciągu jednego niema tygodnia. Czy wszystkiemu winna jest powódź?


W piękny samochód cudownej Doroty Rabczewskiej  wjechał równie uroczy pan, ale zupełnie nieurodziwym polonezem – donosi Fakt.

Zamiast złości i przekleństw jak przeważnie bywa, Doda zaprzyjaźniła się z kierowcą, który uszkodził jej samochód.

A wszystko zaczęło się tak:

Było piękne piątkowe popołudnie, gdy zapracowany rolnik przekroczył granicę stolicy, by sprzedać owoce w mieście. Jednak to nie miał być dla niego zwyczajny dzień. Czy to było zmęczenie, czy senność spowodowana upałem, w każdym razie nagle jego pojazd "zaatakował" prawy bok pięknego audi Q7. Z uszkodzonego samochodu w całej okazałości wyszła Doda.
– opisuje tabloid, i to nie koniec jeszcze …

Rolnik kilka razy przetarł oczy ze zdumienia, uszczypnął się, ale ona wciąż tam była. Dalej sprawy potoczyły się już sprawnie. Na miejsce stłuczki przyjechała policja. Kierowcy dmuchali w balonik, a pan za to, że nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu, dostał mandat – czytamy dalej jak w bajce.

A koniec jest taki: Sprzedawca jabłek został wycałowany przez gwiazdę. On podarował jej siatkę soczystych owoców a ona swą płytę z specjalną dedykacją: „Dla najlepszego kierowcy na świecie, z buziakami Doda”.

Dacie wiarę?

Zobacz więcej zdjęć!
źródło: Fakt.pl


starnews

starnews

starnews

starnews

VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0 (from 0 votes)

You must be logged in to post a comment.