, ,  

Matka Kammela martwi się o syna!

ImagePani Anna Kammel, choć sama żyje w biedzie i nie ma z synem kontaktu od lat, martwi się o niego.


Pani Anna Kammel losy swojego syna śledzi w telewizji i w gazetach.  Jak żyje matka milionera Kammela?

To stary poniemiecki domek na wsi pod Jelenią Górą (woj. dolnośląskie) otoczony spróchniałym, walącym się drewnianym płotem, wokół biega sfora psów i kotów. Wiele lat temu otrzymała ten dom w spadku. yje ze skromnej emerytury i dorywczej pracy. Ledwo wystarcza jej na wyżywienie siebie oraz pupili- donosi Super Express.

Dom się wali, wymaga porządnego remontu. Przed rokiem pomogliśmy wymienić okna, ale to za mało. Trzeba naprawić komin i schody. To taka lepianka, która z zewnątrz wygląda o wiele lepiej – mówi pani Barbara, przyjaciółka mamy Kammela.

Pani Anna jest lubiana wśród sąsiadów i ma dobre zdanie o sobie.

Jest wspaniałą sąsiadką, silną kobietą, która zawsze sobie poradzi – mówią sąsiedzi.

Gdy z nią rozmawiamy, pytamy o Tomka, czy wreszcie się pojawił. Ale odpowiedź jest zawsze taka sama – mówi pani Barbara. – Do matki nie przyjeżdża.

Sąsiedzi widzieli samochód Tomasza.

Przejechało późnym wieczorem ulicą, być może to on – opowiada sąsiad. – Jednak auto przed domem matki nie zatrzymało się.

Jak to matka, cały czas myśli o synu i żyje jego życiem.

Anna zbiera wszystkie wycinki prasowe dotyczące syna i naprawdę za nim tęskni – opowiada pani Barbara. – Gdy Tomek kiedyś stracił pracę, matka martwiła się nawet, za co on teraz będzie żył – wzdycha przyjaciółka.

Teraz jest podobnie. Matka martwi się o syna po całym wydarzeniu , które obserwowała, kiedy Niezgoda wyleciała ze swojego stanowiska.

Pani Anno nie ma co się martwić, ten typ da sobie radę. Na pewno nie będzie żył w takim ubóstwie jak Pani żyje.

A tak poza tym, to Kammel wstydzi się swojej matki? Czy też ma coś na sumieniu, że jej nie odwiedza a już nie wspomnimy o pomocy matce.

VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0 (from 0 votes)

You must be logged in to post a comment.