Małaszyński dachował!

Paweł Małaszyński przedwczoraj na planie przeżył dramatyczny wypadek.


Wszyscy, którzy brali udział przy nagrywaniu sceny zamarli, kiedy samochód prowadzony z aktorem wpadł w poślizg i dachował. Wszystko działo się na warszawskim lotnisku. Nagrywali właśnie scenę do serialu „Twarzą w twarz”. Paweł jako ambitny aktor nie dał kaskaderom zastąpić się w scenie pościgu. Razem z Pawłem w aucie siedział reżyser i dźwiękowiec. W pewnym momencie samochód wpadł w poślizg i dachował. „Jechaliśmy z prędkością 90 km/godz. Nagle wpadliśmy w poślizg i samochód dachował. Przeżyłem makabryczne chwile, bo byłem uwięziony z tyłu auta. Nie mogłem wypiąć się z pasów -opowiada reżyser-Paweł i dźwiękowiec od razu wydostali się z wraku o własnych siłach. Mnie zajęło to trochę więcej czasu.” Wszystkich panów przewieziono do szpitala i zrobiono badania. Na szczęście nikomu nic poważniejszego się nie stało. Wszystkim założono kołnierze ortopedyczne najbardziej ranny okazał się Paweł, który dodatkowo ma wybity bark i nadwerężony kręgosłup. Aktor nie zamierza jednak korzystać ze zwolnienia, jakie dostał. Jak prawdziwy profesjonalista zaciska zęby i robi swoje.

VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0 (from 0 votes)

You must be logged in to post a comment.