Marina Łuczenko popiera Polską Koalicję na Rzecz Walki z Rakiem Szyjki Macicy!!!

TVN

Zobacz wywiad z artystką.

Już za niespełna miesiąc Polska Koalicja na Rzecz Walki z Rakiem Szyjki Macicy przekaże Ministrowi Zdrowia kompleksowe rekomendacje dotyczące zmian w funkcjonującym Narodowym Programie Profilaktyki Raka Szyjki Macicy, których wdrożenie pozwoli ograniczyć do 2020 roku zapadalności i umieralności na raka szyjki macicy o połowę.
Do tego czasu na stronie Koalicji RSMl.  zbierane są głosy poparcia, które mogą stać się podstawą do poważnej społecznej dyskusji o tej okrutnej chorobie. Swoje poparcie dla inicjatywy wyraziło już prawie 8800 osób. A wśród nich między innymi: piosenkarka Natalia Lesz, aktorka Sylwia Gliwa, dziennikarki: Katarzyna Dowbor i Jolanta Fajkowska, a także Posłanka Beata Libera-Małecka, Irena Eris i pisarka Katarzyna Grochola.
Swój głos dla postulatów Koalicji RSM oddała także piosenkarka Marina Łuczenko. W ślad za artystką może pójść każdy. Koalicję RSM można poprzeć na stronie Koalicji.

Masz dopiero 22 lata, a na Twoim koncie już jest wiele nagród, piosenek, koncertów, występów w telewizji. To bardzo duża odpowiedzialność. Czy w parze z odpowiedzialnością zawodową, idzie także odpowiedzialność za zdrowie Twoje i Twoich bliskich?
Mam nadzieję, że swoją postawą mobilizuję młode pokolenie do działania. Jestem świetnym przykładem na to, że jeśli bardzo się czegoś pragnie i wytrwale się o to walczy, marzenia się spełniają. Każdy ma wręcz obowiązek realizować swoje marzenia i rozwijać talent, którym został obdarowany. Ale na nic talent i wysiłki jeśli zdrowie nie dopisuje. Zdrowie to podstawa. Bez tego nie jesteśmy w stanie zrobić nic, więc zaniedbywanie zdrowia jest czystym szaleństwem i zamachem na samego siebie
Mieszkałaś w Stalowej Woli – to dość niewielkie miasteczko. Czy rozmawiałaś ze swoimi koleżankami o wizytach u ginekologa, cytologii, odpowiedzialnym seksie? Czy twoi rodzice i nauczyciele przekazywali Ci taką wiedzę, czy raczej był to temat tabu?
Jeżeli chodzi o moje gimnazjum to jednak „wychowanie seksualne” nie było traktowane z należytą powagą. Albo unikało się tego tematu w ogóle, a jeżeli już były jakieś rozmowy tego typu to odbywały się w oparach zażenowania i wstydu. Wielka szkoda. Całe szczęście, że moja mama jest osobą bardzo świadomą i „nowoczesną”, więc ja osobiście mogłam wszystkiego dowiedzieć się w domu. Na pierwszą wizytę do ginekologa poszłam z mamą i do pewnego momentu to ona pilnowała, żebym regularnie się badała. Teraz już oczywiście nie potrzebuje tego typu nadzoru i sama prowadzę kalendarz wizyt lekarskich.
Od jakiegoś czasu mieszkasz w Warszawie, obracasz się w środowisku show-biznesowym. Czy tu, wśród znanych Ci osób, bardziej otwarcie rozmawia się na „te” tematy? Czy to wstyd czy chluba mówić, że się chodzi regularnie do ginekologa?
Tak, zdecydowanie środowisko warszawskie jest bardzo otwarte na „te” tematy. Nic w tym dziwnego, tutaj są najlepsze szkoły w kraju, ludzie w dużych miastach mają lepsze wykształcenie, są bardziej świadomi i oswojeni z tematem ludzkiej seksualności i zdrowia. Wiadomo, że największy problem jest w małych miasteczkach i na wsiach, dlatego tam szczególnie powinno się edukować ludzi i przeznaczać specjalne środki finansowe na edukacje seksualną w szkołach. Ale mimo, że Warszawa zdaje sobie sprawę z powagi sytuacji i z zagrożeń nieregularnego badania się, to jednak wiele kobiet nadal bardziej pamięta, żeby kupić nowy puder lub wykonać depilacje laserową, niż iść się przebadać. Jakoś do lekarza zawsze nie po drodze chyba, że już faktycznie zaczyna dziać się coś złego… To chyba taka ogólnoludzka skłonność ale trzeba z tym walczyć.
Jesteś bardzo zajętą artystką. Jak w swoim napiętym kalendarzu znajdujesz czas, żeby zadbać o swoje zdrowie i wykonać niezbędne badania – w tym cytologię? Jak zachęciłabyś inne młode kobiety do regularnych wizyt u ginekologa?
Jestem artystką, owszem. Ale przede wszystkim jestem człowiekiem. W moim kalendarzu znajdują się takie zapisy jak „ginekolog”, „dentysta,” itd. i nie odstawiam tego na bok. Uważam, że na wszystko jest czas. To tylko kwestia dobrej organizacji i ustalenia sobie priorytetów. Musimy pamiętać w całym tym naszym amoku życia, że zdrowie jest najważniejsze. Kiedy tylko szwankuje , wszystko się sypie. Dlatego nie możemy dopuścić, aby przez naszą ślepą pogoń stracić wszystko to, na co ciężko pracujemy każdego dnia. Zróbcie to nie tylko dla bliskich, którzy was kochają, ale przede wszystkim dla SIEBIE.
Dlaczego zdecydowałaś się poprzeć Polską Koalicję na Rzecz Walki z Rakiem Szyjki Macicy?
Moja babcia umarła na raka szyjki macicy. To straszne, bo gdyby robiła badania regularnie, pewnie nadal by żyła. Po prostu dowiedziała się za późno. Przebieg choroby jest straszny, nie tylko dla osoby chorej, ale dla całej rodziny. Pomyślmy o tym.

VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0 (from 0 votes)

You must be logged in to post a comment.