Marcin Najman ściemnia?

 Śmierć, choroba i niejasności !

Nie cichną głosy dotyczące kontuzji, jakiej doznał Marcin Najman w walce z Przemysławem Saletą.

Organizatorzy zaplanowanej na 19 listopada gali “Fight Night “ w Kaliszu , zdecydowanie nie mają szczęścia.

Dzisiaj na konferencji prasowej w kaliskiej galerii “Tęcza” ma zapaść ostateczna decyzja co do zaplanowanego pojedynku Marcina Najmana z Wojciechem Bartnikiem, która poprzedzać ma walkę wieczoru Mariusza Ziętka ze Steeve Valente w obronie tytułu zawodowego mistrza świata w kick boxingu federacji WKN.

Tuż po walce w sieci, na skutek spekulacji o symulowaniu przez Najmana kontuzji w sieci opublikowany został wypis ze szpitala boksera celebryty , wypis ten został poddany ocenie uznanego chirurga, posiadającego znaczący certyfikat europejski.

Z karty wynika, ze było to stłuczenie goleni i stawu skokowego. Czyli uraz powierzchowny, natomiast zawsze wiążący się z krwiakami. Dlatego warto wykonać usg stawu skokowego i goleni, żeby ocenić ich rozległość i gdyby krwiaki szczególnie stawu skokowego okazały się niewielkie – oraz nie wykryłaby dodatkowych uszkodzeń szczególnie w stawie skokowym, można odstawić gips.- ocenia specjalista chirurgii Paweł Nowicki.

Sytuacją zmieszani są również organizatorzy przedsięwzięcia

“Trudno jest nam powiedzieć, co o tym wszystkim myśleć. Marcin jest z nami związany umową, jednak dotąd nie poinformował nas o tym, że nie wyjdzie do ringu, mało tego w takiej sytuacji, powinien przedstawić nam jakieś USG, czy inny dokument potwierdzający stan uniemożliwiający stawienie się 19 listopada w Kaliszu na walce. Nie zrobił tego, my z kolei nie możemy sugerować się tym co mówią, czy piszą  w mediach. Marcin udzielił wywiadu, w którym informuje, że odwołuje walkę, ale dlaczego oświadcza to dziennikarzom, a nie nam?! W wywiadzie Marcin wspomina, że umowa zawiera zapis, w którym organizatorzy oświadczają, że mają świadomość o jego walce z Saletą, to się zgadza, ale prawnie świadomość walki,a ryzyko kontuzji to dwie różne sprawy, dlatego dziwimy się, że mówi on teraz o dużym ryzyku na nas ciążącym, skoro przed podpisaniem umowy mówił, że wręcz przeciwnie, ryzyko kontuzji nie istnieje, nie wspominając już o tym, że zapisy zawarte w umowie są wyłącznie do wiadomości stron i Marcin nie powinien publicznie zdradzać warunków umowy” – bulwersuje się organizator.

 

To nie koniec “rewelacji” , jak mówi wiceprezes federacji AMW Krzysztof “Gorzki” Gorzkiewicz, nad galą ciąży fatum.

To chyba jakieś fatum, najpierw noga Najmana, później tragiczna śmierć Marcina Witczaka, którego wczoraj odbył się pogrzeb, a który został powołany do walki kadrowiczów pomiędzy Polską, a Czechami i jeszcze Zula Walkowiak, którą faszerujemy na polecenie lekarza antybiotykami, bo wysoka gorączka uniemożliwia jej treningi” – komentuje Gorzkiewicz.

Marcin Witczak w ubiegłym tygodniu zginął w płomieniach , na skutek wypadku samochodowego. To paradoks, albowiem gala pod hasłem “Fight Night – Kaliska Noc Walk / Ratujemy Życie”, ma na celu zebranie niezbędnych środków na leczenie jednego z zawodników klubu “Ziętek Team” , który zachorował na białaczkę. To właśnie w tym celu projekt “Pomaganie jest trendy” włączył się w organizację gali.

VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0 (from 0 votes)

You must be logged in to post a comment.