,  

Maja Sablewska odpowiada na zarzuty Dody

Kapif

Co ukradła i czy na prawdę jest złodziejką

Maja Sablewska stałą się szybko celebrytką . Po tym jak Edyta Górniak pożegnała ją za pomocą mediów oskarżając o nielojalność, Maja stała się sławna z dnia na dzień. Podobne zrobiła Marina Łuczenko, ta jednak według nas popełniła wielki błąd, bo jej kariera stanęła w miejscu i słuch zaczyna zanikać.

Maja widywana jest nie tylko w tytułach plotkarskich tabloidów ale także ma sesje zdjęciowe w kolorowych tygodnikach, udziela wywiadów. Opowiedziała o swoim byłym chłopaku, o dzieciństwie i swoich planach na przyszłość.

Faktowi jednak nie daje spokój to co Doda wykrzykiwała na jednej z imprez, gdzie Maja odbierała nagrodę najlepszego menadżera 2010 roku. Piosenkarka krzyczała złodziejka!”, „oddaj mi moje pieniądze!”. Tabloid zapytał Sablewską o co chodzi z tymi pieniędzmi?

– Wzorem królowej brytyjskiej odpowiadam „no comments, no dements” (nie komentuję, nie dementuję) – mówi tylko Faktowi.pl. – Na razie wszystko sobie obserwuję, słucham uważnie i przyjdzie taki moment, że będę się wypowiadała!

Maja czeka na rozwój wydarzeń a jeśli doszło by rozprawy w sądzie, nie obawia się. Musi mieć silne argumenty?

Zobacz też:Ale ma koszulkę. Z dziurą na plecach

źródło: Fakt.pl

Kapif

Teodor Klepczynski / newspix.pl

Teodor Klepczynski / newspix.pl

VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0 (from 0 votes)

You must be logged in to post a comment.