,  

„Ludzie mają mnie za celebrytkę”- Marina

Michał Pieściuk / newspix.pl

W pewnym momencie trochę mnie to podirytowało, że ludzie zaczęli odbierać mnie tylko jako celebrytkę.”Po zerwaniu współpracy z Mają Sablewską, Marina Łuczenko tak jak jej starsza koleżanka, Edyta Górniak postanowiła sama pokierować swoją karierą. Pomaga jej jedynie Rafał Malicki, producent płyty, nad którą Marina pracuje od kilkunastu miesięcy. W rozmowie z „Takie jest życie” twierdzi, że zaszyła się w studiu na kilkanaście miesięcy i nie pojawiała się  publicznie.

Jak pracowałam z moją byłą menedżerką, to dużo mówiłam a propos płyty, o tym, jaka to ona będzie i co to się będzie działo. Niestety, więcej mówiłam, niż tak naprawdę się działo. Nikt nie docenił moich możliwości, mojego zamysłu i tego, co wtedy chciałam zrobić. W pewnym momencie trochę mnie to podirytowało, że ludzie zaczęli odbierać mnie tylko jako celebrytkę. Stwierdziłam, że najlepszym wyjściem z tej sytuacji będzie, jak się usunę i nie będę się pojawiała w żadnych mediach dopóki nie nagram płyty. Jeżeli gdzieś, to tylko sporadycznie i tylko przez jakieś uzasadnienie muzyczne. Nie chodzę na bankiety, nigdzie się publicznie nie pojawiam i na razie nie udzielam wywiadów. Prawdziwa Marina tak naprawdę nadchodzi. Poznacie mnie nie po jednej piosence, czy singlu, ale kiedy przesłuchacie całą płytę, od początku do końca. Tam jestem stuprocentowa ja, ponieważ wszystko, co teraz robię, robię sama. Nikt mi nic nie mówi, nikt mi nic nie każe, nikt mną nie kieruje. Cała płyta powstała dzięki mojej inicjatywie, dzięki temu, że wzięłam sprawy w swoje ręce i znalazłam wspaniałego producenta sama. – Powiedziała Marina w rozmowie z „Takie jest życie”.

Maja Sablewska jednak wie jak poprowadzić czyjąś karierą…

Krzysiek

VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0 (from 0 votes)

You must be logged in to post a comment.