,  

Lis nie wróci do telewizji!

ImageKinga Rusin jest bezpieczna.


Hanna Lis nie ma zamiaru wracać do pracy do telewizji, więc co robi w TVN?

Dziennikarka ma zamiar zająć się dziennikarstwem , pisząc felietony. Dla Faktu Lis udzieliła wywiadu, w którym mówi o swoich planach.

F: Zadebiutowała Pani jako felietonistka. Jak się pracuje w gazecie?

L:Propozycję pisania felietonów dla tygodnika „Wprost" dostałam jakiś czas temu.
Jeśli redakcja zdecyduje się na regularną współpracę ze mną, chętnie z
propozycji skorzystam.

F:Czy będzie pani pisała głównie o
polityce?

– O polityce też, choć może niekoniecznie o naszej
polityce, bo ta ma coraz częściej wymiar kabaretowy. Chciałabym pisać o tym co
ważne w Polsce i na świecie, a do czego jednocześnie mam emocjonalny stosunek.

Felieton to trudna forma. Jak się pani pisało?


Na pewno trudna, ale jest to wyzwanie, z którym warto się mierzyć. Tym bardziej,
że chciałabym pisać właśnie felietony, a nie komentarze, w których forma z
założenia jest mniej istotna niż treść. Felieton zakłada sensowną równowagę
między jednym a drugim. Samo pisanie bardzo mi odpowiada, to taka bardziej
szlachetna forma dziennikarstwa.

Czy to jedyny tytuł, gdzie
będzie pani publikować?

– Chcę zacząć pisać, pisać regularnie i
wolę się skoncentrować na tym niż myśleć o tym co będzie albo czego nie będzie
za czas jakiś. Mogę tylko powiedzieć, że pracuję nad kilkoma innymi projektami,
ale to już poza mediami.

A jak zareagował mąż?


Mąż wiedział o tym, że dostałam propozycję współpracy, ale tekst zobaczył w
gazecie. Uważa, że dobrze, iż piszę, więcej nie powiem, bo jego uwagi wolę
zachować dla siebie, nawet jeśli są dla mnie sympatyczne.

Czyli
to oznacza, że pani przygoda z telewizją jest skończona…

– Za
telewizją w ogóle nie tęsknię i wcale mnie tam nie ciągnie. Po ostatniej
przygodzie z „Wiadomościami" mam dość. Może ktoś kto nie ma parcia na szkło nie
powinien w telewizji pracować. Nie mówię, że nigdy nie będę pracowała w
telewizji, ale dziś nie odczuwam takiej potrzeby i nie sądzę, bym zaczęła ją
odczuwać jutro.

A pani wczorajsza wizyta w studio w
TVN?

– Dobrze to Pani określiła – wizyta. Zaproponowano mi
zrobienie przeglądu prasy i skorzystałam z zaproszenia. Tyle. Wcześniej
proponowano mi pojawienie się w programie Dzień Dobry TVN, ale rozmowy miały w
mniejszym lub większym stopniu dotyczyć mnie, czego nie chciałam. A przegląd
prasy jest w okolicach dziennikarstwa, więc dlaczego nie. Ale od razu ucinam
plotki, niezależnie od tego, że Dzień Dobry TVN to sympatyczny, fajnie robiony
program nie będę w nim pracować, abstrahując od tego, że nikt mi takiej pracy
nie proponował i być może wcale nie chciał proponować.

Kinga Rusin będzie zadowolona? Pewnie nie do końca, jeśli te wiadomości środowe pozostaną , któregoś dnia może być gorąco.

VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0 (from 0 votes)

You must be logged in to post a comment.