,  

Książkiewicz będzie musiała oddać syna!

Mazur

Wojna o Boryska między rodzicami trwa!

Właśnie odbyła się pierwsza rozprawa w sprawie syna Weroniki  Książkiewicz i Krzysztofa  Latka a dokładnie o możliwość widywanie go przez ojca.

Miało być tak pięknie. Ona młoda aktorka on w średnim wielu biznesmen. Gdy nagle wszystko się załamało. Rozpadowi tego związku przyczyniła się nieplanowana ciąża. Weronika w końcu urodziła syna a Latek się ulotnił od odpowiedzialności. Gdy syn Borys skończył kilka miesięcy, tatuś nagle zapragnął widywania się z nim. Bo jak to by wyglądało by maluch nie znał ojca? I tak spotkali sie w sądzie, któy miał ustalić warunki odwiedzin Krzysztofa Latka u syna Borysa w Poznaniu.

– W końcu mogę być szczęśliwy. Za kilka dni wreszcie zobaczę swojego kochanego syna – mówi Krzysztof Latek w rozmowie z „Super Expressem”. – Na okres trwania sprawy sąd wydał zgodę na to, żebym mógł widywać syna. Do tej pory nie mogłem. Teraz będzie to kilkanaście godzin w miesiącu. Może to niedużo, ale na początek i tak świetnie – dodaje.

Ale ustalenia i sprawy sądowe będą się ciagnęły dośc długo, gdyż para nie potrafi się porozumieć.

– Z Weroniką nie ma normalnej i racjonalnej rozmowy. Nie wiadomo, kiedy skończy się ta sprawa – żali się tabloidowi biznesmen. – Niestety, Borys jest za mały, abym mógł go zabrać do Warszawy, więc na razie będę go odwiedzać w Poznaniu – mówi Latek.

Na razie? Zanim urośnie pewnie już będzie za stary by chłopca zabierać aż do Warszawy.

Nie wiem, co jest powodem, że nie mogę widywać Boryska. Wydaje mi się, że ona nadal czuje jakieś rozczarowanie na płaszczyźnie naszego związku. Jednak nie potrafi oddzielić tego od mojej opieki nad synem. To są dwie różne rzeczy – mówi Latek.

Facetowi raczej trudno jest zrozumieć młodą zawiedzioną kobietę.

Fotoip

VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0 (from 0 votes)

You must be logged in to post a comment.