Kora chciała odebrać sobie życie

Jej dzieciństwo zostawiło ślad na całe życie.

Kora nie miała lekkiego życia. Najpierw śmierć matki, później dom dziecka. Jeszcze później lata życia w nędzy. Tego nie da się zapomnieć.  Był taki moment,że piosenkarka myślała o odebraniu sobie życia.

Umierałam, oczywiście, umierałam na własne życzenie. Ale jednak żyję. Ja nie mam depresji, że leżę i śmierdzę. Ja mam po prostu bardzo, bardzo zły nastrój i nie chce mi się żyć. I szukam czegoś, co sprawi, że sobie nie odbiorę życia – powiedziała piosenkarka w programie „Się kręci”. Nie przestaję być matką i żoną. Jest jedna rzecz, która jest u mnie stała i to może być moją siłą. Mam dzieci, których nigdy nie opuściłam, które mnie kochają i zawsze mnie wspierały w nieprawdopodobnie świadomy i dorosły sposób. I nigdy nie opuścił mnie do końca żaden partner, bo nawet jak się rozstałam z Markiem, to na horyzoncie był Kamil. I Kamil jest ze mną cały czas. Nigdy nie byłam kobietą odrzuconą, samotną, porzuconą – tłumaczy gwiazda.

VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0 (from 0 votes)

1 osoba skomentowała artykuł: Kora chciała odebrać sobie życie

  • Fakty

    Przestańcie kłamać,jak ta mitomanka na swój temat.Jej matka zmarła kiedy była już dorosła,ojciec był posłem,więc nikt z głodu nie umierał,a w domu dziecka była pod nieobecność matki,kiedy przebywała w sanatorium z powodu gruźlicy.Podstawowe wykształcenie ma na własne życzenie,a o jej „uczciwości” może świadczyć fakt,ze jej mąż przez lata nie wiedział nawet,że nie jest ojcem jej drugiego syna.To cwana intrygantka żerująca na ludzkiej naiwności.

You must be logged in to post a comment.