Kindze Rusin mąż nie potrzebny

 Rusin wciąż sama, ale ma wszystko inne. Ma pieniądze, dwie piękne córki . Czyżby prezenterka nie chciała mieć i swojego boku mężczyzny?


Kinga Rusin wyjaśniła dlaczego jest sama Faktowi. Kinga czuje się spełniona. Ma córki , jest bizneswomen i nie potrzebuje niczego więcej a już najmniej prania dodatkowych skarpetek.

Nie szukam męża na siłę – zapewnia Rusin w rozmowie z Faktem. – Ale za to z przyjemnością obserwuję choćby udane małżeństwo Bartka Węglarczyka, mojego partnera z programu „Dzień dobry TVN” – dodaje po chwili prezenterka, dając do zrozumienia, że w tej chwili woli cieszyć się szczęściem innych.

Na pewno jest jakiś powód, że dziennikarka nie szuka partnera na resztę życia. Być może to złe doświadczenia z lat poprzednich, kiedy była żoną Tomasza Lisa.

Najlepszym sposobem na udane małżeństwo jest po prostu uniknięcie go – mówi żartobliwie Kinga. – A ten etap w życiu mam już po prostu za sobą – mówi dalej.

I wszystko jasne. Teraz woli skupić się na wychowaniu córek i pisaniu książki, o której już wspominaliśmy.

Ma to być rodzaj poradnika dla kobiet, dla których prezenterka jest wzorem do naśladowania. – Dostaję od nich setki listów. Chociaż nie tylko, bo piszą do mnie czasem też mężczyźni – opowiada Faktowi Rusin. – Nie zawsze są to listy od nieszczęśliwych osób, ale piszą do mnie głównie ludzie, którzy potrzebują znaleźć odpowiedź na trudne pytania – dodaje.

Ostatnio Kinga brała porady u psycholog, która pozwoliła jej otworzyć się na życie. Mam za sobą różne doświadczenia: te dobre, ale również te gorsze – potwierdza Rusin. – Ale dzięki temu potrafię spojrzeć na każdy etap z dystansem.
Przez pracę i wychowanie córek sprawy sercowe zeszły na dalszy plan. Teraz w ogóle o tym nie myślę – mówi kategorycznie. – Ale kto wie, nigdy przecież nie wiadomo, co przyniesie życie – kończy rozmowę dziennikarka.

VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0 (from 0 votes)

You must be logged in to post a comment.