Irena Dziedzic pracowała dla UB!

 Była tajnym agentem UB-ków dla kasy!


Irenę Dziedzic pamiętają starsi czytelnicy, zapowiadała program, prowadziła wiele programów publicystycznych, przeprowadzała wywiady. Dziś ma 85 lat i mimo prośby jaką złożyła w sądzie o nieujawnianie faktów z jej pracy dla UB, sąd nie przychylił się. Zakazane jest jedynie publikowanie zdjęć z sali rozpraw.

Irena Dziedzic pracowała dla UB, które regularnie odwiedzała. Jak o niej dziś mówią świadkowie,nie była jednak osobą przydatną dla kontrwywiadu.

Same pozytywne rzeczy mogę o niej powiedzieć – mówił o Irenie Dziedzic przed warszawskim sądem Leon Korepta, były oficer kontrwywiadu SB. – Byłem tym, który doprowadził do wyrejestrowania pani Dziedzic – tłumaczył w ten sposób jej nikłą przydatność dla służb. 

Dziennikarka donosiła różne informacje ale podobno były zupełnie nie przydatne a wynagrodzenie za to otrzymywała. Nie zawsze była to gotówka.

Płacono jej niejednokrotnie w różnych formach – w postaci pożyczki, "czasami awansem". – Ona była zainteresowana kontaktami z SB ze względów materialnych – oceniał świadek.

Jesienią już kolejna część procesu autolustracyjnego Ireny Dziedzic . Dziennikarka chce, by sąd uznał, że nie była "Marleną", tajnym współpracownikiem SB, o czym napisały przed 4 laty media, a potwierdził to IPN.

VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0 (from 0 votes)

You must be logged in to post a comment.