, ,  

Emilian Kamiński współczuje Englertowi

Teodor Klepczyński / newspix.pl

Dla dyrektora to okropne, kiedy wychodzi i świeci oczami przed ludźmi.

Sprawa Grażyny Szapołowskiej i Jana Englerta poruszyła środowisko artystyczne, które nie pozostało bez echa. Jako pierwszy wypowiedział się Emilian Kamiński, dyrektor teatru Kamienica.

– Nie chciałbym być w sytuacji, w jakiej znalazł się pan Englert. Dla dyrektora to okropne, kiedy wychodzi i świeci oczami przed ludźmi – mówi w rozmowie z Faktem.

Chodziło o przeprosiny jakie musiał Jan Englert wystosować publiczności w dniu, kiedy Grażyna Szapołowska nie przyszła do pracy w teatrze. Kamiński jednak nie chciał oceniać aktorki.

– Nie wiem, ile winy leży po stronie pani Szapołowskiej, więc nie mogę tego skomentować. Natomiast sama sytuacja jest bardzo nieprzyjemna. Jako długoletni już pracownik różnych teatrów zauważam, że obyczaje nie tylko w teatrze, ale w różnych instytucjach ostatnio nie są najlepsze – dodaje dyrektor.

Sam miałem raz taką sytuację, że aktor nie przyszedł na spektakl. Ale na szczęście udało mi się z tego wybrnąć. Grałem na dwóch scenach naraz. Nie wiem, jak to zrobiłem. Okupiłem to oczywiście to dużymi nerwami. A aktor nie przyszedł, bo… nie przyszedł. Właśnie tak teraz bywa – opowiada Kamiński.

I jakoś przeżył i nadal gra i ma swój teatr.

Zobacz też:Kazadi wyjedzie do USA

źródło: Fakt.pl

 

Michał Pieściuk / newspix.pl

Michał Pieściuk / newspix.pl

Michał Pieściuk / newspix.pl

Teodor Klepczyński / newspix.pl

Teodor Klepczyński / newspix.pl

VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0 (from 0 votes)

You must be logged in to post a comment.