,  

Elżbieta Budzyńska boi się, że będzie oskarżona

Jeszcze zabójczynię za mnie zrobią!

Elżbieta Budzyńska przez prawie 30 lat żyła u boku Violetty Villas. Była jej przyjaciółką, opiekunką, garderobianą. Przede wszystkim z tego  żyła i z tego miała pieniądze. Dziś po śmierci piosenkarki , ujawnienia w jakich żyła warunkach i w jakim była stanie, Budzyńska boi się, że zostanie oskarżona o zaniedbania.

Czuję się fatalnie. Jakby wszyscy mieli do mnie pretensję o śmierć pani Violetty. Jeszcze zabójczynię za mnie zrobią! A ja przecież tak ją kochałam – zwierza się „Faktowi” Elżbieta Budzyńska.

Prokuratura Rejonowa w Kłodzku stwierdziła, że panie żyły w fatalnych warunkach , gwiazda była zaniedbana jej organizm był wyniszczony.

To nieprawda. Żyłyśmy skromnie, ale godnie – zapewnia Budzyńska w rozmowie z tabloidem. Jednak najbardziej kobieta boi się , że zostanie oskarżona , że zamiast zabrać Villas do lekarza, pozwoliła jej cierpieć, a potem umrzeć.

Nie miałam pojęcia, że pani Violetta złamała nogę! Wprawdzie w sobotę lub niedzielę zapatrzyła się w telewizor, osunęła z kanapy i nabiła sobie solidnego siniaka na prawej nodze, ale ani razu nie poskarżyła się, że coś ją boli. Mówiła tylko: „Elunia, nic mi nie będzie, do wesela się zagoi”. Co więcej, cały czas miała na sobie dres. Normalnie też chodziła do toalety. Nie dała w ogóle po sobie poznać, że coś jest nie tak – dodaje.

Jeżeli śledczy dopatrzą się zaniedbaia, Budzyńska może usłyszeć bardzo poważne zarzuty.

Wtedy to chyba powieszę się… Ja naprawdę bardzo kochałam panią Violettę i w życiu bym jej krzywdy nie zrobiła- informuje tabloid.

 

 

VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.20_1166]
Rating: -1 (from 1 vote)

You must be logged in to post a comment.