Egurrola o Dodzie: Jest odważna, kreatywna, zdecydowana

Choreograf w sesji zdjęciowej dla Moda&Styl

Agustin Egurrola ojciec Carmen  i partner tancerki Niny Tyrki zdobi okładkę ostatniego w tym roku magazynu Moda&Styl. W środku magazynu prócz czarno-białych zdjęć jest również obszerny wywiad z choreografem. W wywiadzie pod tytułem Nauczyciel sukcesu możemy doczytać się opowieści, jak Egurrola zaczynał swoją przygodę , ile pracy włożył w swój sukces i jakie geny trzeba mieć, by temu podołać.

Geny są ogromnie ważne, ale wrodzone uwarunkowania nic nie znaczą, jeżeli się ich nie rozwija. Często powtarzam, że na sukces składa się w pięciu procentach talent, a w dziewięćdziesięciu pięciu – ciężka, konsekwentna praca. W swojej karierze spotkałem tysiące utalentowanych ludzi, ale tylko część z nich osiągnęła szczyty popularności i na stałe wpisała się w naszą pamięć – mówi.

Praca i jeszcze raz praca, bez niej nie osiągniesz nic.

W rozmowach z młodymi ludźmi często podkreślam, że tylko w taki sposób można osiągnąć sukces i zrealizować marzenia – dodaje.

Jest też temat Iwony Pavlivić i jej pierwszego męża. To dzięki niej on zaszedł tak daleko.

To były niesamowite czasy. Iwona i Arek odkrywali przede mną świat tańca i pomogli mi zdobywać najwyższe podia. Jeździłem do nich, do Olsztyna, gdzie trenowaliśmy. Iwona projektowała nawet nasze stroje. Ich pasja, młodość i radość były zaraźliwe, dlatego osiągaliśmy sukcesy. Pamiętam jak Arek przyjechał pod mój dom i zabrał mnie na turniej do Niemiec w momencie, kiedy czułem się na to kompletnie niegotowy. Oni jednak w nas wierzyli. Iwona i Arek byli przede wszystkim naszymi przyjaciółmi i sprawili, że moje życie zawodowe rozwijało się właśnie w kierunku tańca – zdradza Egurolla.

Czy Egurrola chciałby by jego córka została tancerką?

Chciałbym, żeby Carmen była szczęśliwa. Obawiam się, że będzie jej ciężko nie zostać tancerką. Jeśli zdecyduje się pójść tą drogą, to zrobię wszystko, żeby pokazać jej świat tańca.

I jak się współpracowało z Dodą?

Współpracowałem z wieloma gwiazdami i zawsze powtarzam – to nie przypadek, że nimi są. Ciężką pracą i talentem zdobywają uznanie publiczności. Z Dodą współpracuje się tak, jak z dobrym reżyserem. Jest odważna, kreatywna, zdecydowana. Takiej kooperacji towarzyszą emocje, a czasem jest dramatycznie. Swoim tancerzom mówię, że musi boleć, żeby było dobrze – i nieraz boli, ale efekt na scenie i widowisko są tego warte. W pracy z Dodą nie istnieje termin „niemożliwe”. Doda jest zaangażowana w całość występu – od kostiumów, przez efekty pirotechniczne, po choreografię. Praca z nią wymaga pełnej koncentracji i przykładania wagi do każdego szczegółu. Inaczej może zaboleć… – ujawnia.

Jakimi kryteriami posługuje się w ocenach w You Can Dance?

You Can Dance to najbardziej wartościowy program dla młodych ludzi, w jakim mógłbym brać udział. Trudno mi opisać, jak ciężką pracę trzeba wykonać, żeby wyłonić bohaterów programu. Czasu mamy niezwykle mało, więc staramy się znaleźć świetnych tancerzy z barwną osobowością. Im dłużej się tym zajmuję, tym zyskuję mocniejsze przekonanie, że tajemnicą sukcesu jest technika tancerza i właśnie osobowość – ze wskazaniem na tę drugą cechę. Perły widzimy od razu, ale czasami niezbędne jest spojrzenie na daną osobę 2-3 razy na różnych castingach. Paulina Figińska, finalistka ostatniej edycji programu, stawała do eliminacji 11 razy. Ale castingi to najlepsza szkoła dla tancerzy.

VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0 (from 0 votes)

You must be logged in to post a comment.