Doda szuka nowego menadżera… za granicą!

Za niepowodzenia obwinia swoich współpracowników.

Doda pracując dwa lata nad nową płytą. Wkładając mnóstwo pracy i pieniędzy, liczyła na wielki powrót na szczyt list przebojów ale także na karierę zagraniczną. Niestety albo i stety stało się inaczej. Nowa płyta Siedem pokus co prawda osiągnęła status złotej, jednak jak szybko sprzedało się 15 tysięcy egzemplarzy tak szybko przestałą się sprzedawać.

Za swoją porażkę piosenkarka obwinia swoich współpracowników, z którymi po kolei chce się pożegnać. Na pierwszy ogień poszedł menadżer Jarosław Burdek, którego chce zastąpić kimś z zagranicy.

Doda wie, że dała z siebie wszystko i pracowała po kilkanaście godzin na dobę. Ona jest artystką i po to zatrudnia ludzi, by to oni zajęli się całą resztą. Niestety najwidoczniej nie poradzili sobie z tym. Teraz zastanawia się, komu zaufać w kwestii kariery. Nie wie tylko, czy w Polsce znajdzie odpowiednią osobę... – zdradziła Faktowi przyjaciółka piosenkarki. – Jej menedżer ponoć trzyma się w rozmowach z artystką wersji, że publiczność nie była gotowa na taki krążek, ale Doda uważa, że to tylko mydlenie oczu, bo po prostu nie podołał powierzonemu mu zadaniu – dodaje ostro  informatorka.

Jej losy są jak bardzo podobne do losów Edyty Górniak. Może tak sama zajmie się swoja karierą?

 

VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0 (from 0 votes)

You must be logged in to post a comment.