Doda pojechała po sędzi

(…)cały przebieg sprawy bardziej przypomina mszę

Doda w ubiegłym tygodniu wyrokiem sądu została skazana na 5 tysięcy zł grzywny. Obrońca artystki złożył już apelacją od wyroku a przebieg rozprawy piosenkarka opisała w najnowszym wywiadzie Newsweeka.

Sędzia bardzo subiektywnie oceniła całą sprawę. Najpierw wyprosiła z sali wszystkich fotografów, a potem swoimi wypowiedziami tylko potwierdzała, że nie ma zielonego pojęcia o czystej nauce. A wystarczyło, żeby obejrzeć kilka programów na Discovery czy BBC albo chociaż TVP Historia, a już by liznęła trochę faktów. Ale pewnie ma w domu tylko Jedynkę, Dwójkę i Polsat, więc nic nie mogę na to poradzić. W tym sądzie czułam się tak, jakby apostołowie wysłali do niej faks z nieba, w którym było napisane, że są na mnie obrażeni. Nie może być tak, że osoba kompletnie nieobiektywna, ewidentnie zaangażowana w Kościół katolicki, a z taką miałam do czynienia podczas procesu, orzeka w sprawach dotyczących religii, gdyż oskarżony z góry jest skazany na porażkę, a cały przebieg sprawy bardziej przypomina mszę – wyznała Doda.

Myślicie, że ten wywiad może mieć wpływ na zmianę wyroku?

VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0 (from 0 votes)

You must be logged in to post a comment.