,  

Członek Budki Suflera napadnięty przez policję?!

 Ma 60 lat i pierwsze takie zajście z policją. Rzucony na maskę jak bandyta. Była skarga do prokuratury!


Kompozytor i klawiszowiec Budki Suflera Romuald Lipko tego dnia nigdy nie zapomni. Spotkanie z lubelskimi śledczymi skończyło się lądowaniem na masce muzyka.

– To był normalny napad na mnie! – denerwuje się muzyk.

Lipko jechał samochodem, zatrzymał się i zaparkował w miejscu zabronionym. Przejeżdżająca opodal policja podjęła natychmiast kroki.

Policjant miał do tego prawo. Przedstawił się i zażądał dokumentów od kierowcy – wyjaśnia Faktowi Małgorzata Duszyńska, szefowa prokuratury w Lubartowie.

Tylko jak doszło do rzucenia muzyka na maskę samochodu?

Rutynowa z pozoru kontrola nie przebiegła jednak spokojnie. Jak wynika z relacji prokuratury, pan Romuald zamiast pozostać w aucie i trzymać ręce na kierownicy, wbrew nakazowi postanowił przedstawić mundurowemu swoje argumenty oko w oko. I wyszedł z auta. Wtedy policjant kilkoma sprawnymi chwytami obezwładnił muzyka i rzucił go na maskę.

– opisuje zajście Fakt.

Lipko był zły na władzę i postanowił złożyć stosowne doniesienie do prokuratury.

– Generalnie chodziło o to, że policjant jest kowbojem na ulicy. Ja go oceniam prywatnie, w relacji on-ja – grzmi w rozmowie z Faktem Lipko. – Nie dostałem jeszcze żadnych oficjalnych informacji o zakończeniu postępowania – dodaje muzyk Budki Suflera.

Sytuacja miała miejsce kilka miesięcy temu a sprawa jest już zakończona. Jak się zakończyła?

Nie dopatrzyliśmy się przekroczenia uprawnień przez policjanta. Interwencja była zgodna z prawem – mówi prokurator Duszyńska.

Zobacz też: Kinga Rusin uciekła. Przed czym i dokąd?
źródło: Fakt.pl

VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0 (from 0 votes)

You must be logged in to post a comment.