Co z nową płytą Edyty Górniak?

 Nie ma i nie wiadomo czy w ogóle będzie.


Edyta Górniak w Bydgoszczy zaśpiewała nam wszystkim nową piosenkę a później okazało się ,  że jest odgrzewany kawałek w nowej aranżacji. Latem piosenkarka podobno siedziała cały czas w studio nagraniowym i nagrywała utwory do nowego albumu, który miał się ukazać jesienią tego roku. Później premiera nowego albumu EKG została przesunięta na wiosnę pod pretekstem, że w tym samym czasie miała wydać płytę Doda, i by nie miała okazji do porównań.

Jak jest naprawdę? Bo sama Edyta pogubiła się już w ilości nagranych utworów.

– Trudno mi sobie przypomnieć, ile piosenek nagrałam. One są rozgrzebane i robię tak, że niezależnie od tego, kiedy nagrywam daną piosenkę, potem przechodzę do drugiej, skupiam się, potem pracuję nad jeszcze inną, potem następnego dnia mam inny dzień, więc wracam do pierwszej, ale potem jeszcze jest tak, że na samym końcu mierzę się z każdą z nich od nowa – opowiada Faktowi artystka o skomplikowanej pracy nad płytą.

I dalej ciągnie swoje bajeczki:

Czasem się zdarza, że nie jestem w stanie dać lepszej interpretacji, niż za pierwszym razem, np. cztery miesiące wcześniej, a czasem się zdarzy, że zaśpiewam o stokroć lepiej, niż wydawało mi się, że mogłam tę piosenkę zaśpiewać – kontynuuje swoją opowieść Edyta. – Zawsze sobie i płycie daję jeszcze drugą szansę. Dla mnie nagrana jest wtedy, kiedy ja się zmierzę z tak zwaną trampoliną, bo tak to nazywam. I kiedy mogę uznać, że z czystym sumieniem mogę zamknąć trak (utwór – przyp. red.), wtedy jest to dla mnie piosenka zamknięta. Więc takich nie mam… – dodaje gwiazda.

I chociaż Fakt bardzo chce uwierzyć w te opowiastki, y nie wierzymy. Nie wierzymy by powstała chociaż jedna piosenka, której jeszcze nie znamy i póki nie usłyszymy nie uwierzymy. A Wy wierzycie?

Zobacz też: Kinga Rusin uciekła. Przed czym i dokąd?
źródło: Fakt.pl





VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0 (from 0 votes)

You must be logged in to post a comment.