,  

Chyra znowu szaleje!

 A jeszcze niedawno widziany był w towarzystwie Magdaleny Cieleckiej. Wydawało by się, że aktor skończył z piciem i się ustabilizował.

Kapif


Andrzej Chyra dość długo był we Francji, gdzie pracował w tamtejszym teatrze. Po powrocie do kraju trzeba było nadrobić życie towarzyskie. Gdzie to najlepiej zrobić? W klubie z dziewczynami napotkanymi przypadkiem.

Chyrę spotkaliśmy w warszawskiej knajpce "PKP Powiśle". Już z daleka było widać ten zawadiacki błysk w jego oczach. Andrzej delektował się piwkiem, które sączył prosto z butelki. W gwarze młodzieżowej taki sposób picia nazywa się "trąbieniem" – donosi Super Express.

Chyra bawił się w najlepsze, był zabawny, opowiadał kawały, tu uszczypnął a to tam klepnął. Kobiety wszak go uwielbiają a on korzysta z okazji. Gdy nadszedł czas, zatrąbił w pustą butelkę, odstawił na bok, pożegnał się z paniami i ruszył w swoją drogę.

Gdzie ta Cielecka ma oczy?

VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0 (from 0 votes)

You must be logged in to post a comment.