Cerekwicką rzucił facet!

 Kasia Cerekwicka przyznała, że to on ją rzucił. Dziś jest sama.

Kapif


Na łamach Gali Kasia Cerekwicka opowiada o swoim życiu prywatnym ze szczegółami a dokładnie dlaczego została pozostawiona przez faceta.

Miałam w życiu tylko dwa ważne związki. Jeden pięcioletni, narzeczeński, zabiła nas odległość – zaczyna piosenkarka.

 – A ten drugi?


Nie ja podjęłam decyzję o jego zakończeniu. (…) My artystki mamy pewien problem z tym, że na początku jesteśmy dla mężczyzn czymś w rodzaju trofeum. Kręci ich nasza rozpoznawalność, niezależność i to, że mamy własne osiągnięcia. Jednak prawdziwe życie jest w domu, na co dzień. I nagle okazuje się, że moja praca zaczyna przeszkadzać. Zaskoczeni odkrywają drugą stronę tego medalu.
Nie będę co chwila rodziła dziecka, bo facet tak chce.

 I trochę o byłym , jaki był?

Czasami mam poczucie, że całe życie spotykam mężczyzn słabych. Na początku bardzo mi imponują taką siłą, pewnego rodzaju arogancją, pewnością siebie, przebojowością, którą ja odczytuję jako ich silną osobowość, ale potem okazuje się, że to tylko fasada. (…) Do tej pory bycie z mężczyzną nie dawało mi takiego poczucia stabilizacji, takiej pewności psychicznej i podpory. Pomimo że bardzo kochałam, gdzieś podświadomie, instynktownie czułam, że jak coś się stanie, nie będę mogła na nich liczyć. Mój największy lęk dotyczy decyzji o małżeństwie, o narodzinach dziecka. Strasznie się boję, że zdecyduję się na dziecko, a potem zostanę z nim sama. Chciałabym mieć kogoś, na kim mogłabym polegać, nawet gdybyśmy się rozstali. eby to był prawdziwy mężczyzna, a nie troczki od kalesonów.

Przy takim podejściu Kasia Ma dużą szansę na pozostanie starą panną. Bo kto wie co się w życiu wydarzy za 5 czy 10  lat decydując sie na dziecko?


Kapif

VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0 (from 0 votes)

You must be logged in to post a comment.