Asystent Edyty Górniak będzie musiał robić wszystko

Ostatni był zbyt oddany, to go zwolniła.

Edyta Górniak zmienia ludzi jak rękawiczki. Ktoś kto dla niej ma pracować musi być oddany przez 7 dni w tygodniu nawet nocą. Ostatniego asystenta piosenkarka zwolniła bo podobnie jak Maja Sablewska, nie spełniał oczekiwań gwiazdy. Górniak szuka nowej osoby, która ogranie dosłownie wszystko.

– Edyta ma już za sobą parę rozmów, ale na razie na nikogo się nie zdecydowała. Poza tym ma jeszcze umówionych kilka spotkań – zdradza Faktowi osoba z otoczenia piosenkarki.

Na salonach plotkuje się, że Edyta jest bardzo trudną osobą we współpracy, i to się potwierdza.

Górniak wymaga od pracowników pełnego zaangażowania, co często wiąże się z kilkunastogodzinnym dniem pracy, siedem dni w tygodniu. Zapewnienie diwie transportu, rozgłosu w mediach i promocji jej projektów to niejedyne rzeczy – dodaje Fakt.

Artystka zwolniła dotychczasową ekipę i menedżera koncertowego Remigiusza Kasztelnika, i chce zatrudnić kto zajmie się wszystkim czyli chodzącego robota i fenomena. Przy czym zaoszczędzi na kosztach. Ktoś kto podejmie się takiej pracy u gwiazdy musi wziąć pod uwagę, że potrafi wydzwaniać w środku nocy i wypłakiwać się w rękaw, kiedy jej będzie źle.

Jest ktoś chętny?

VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0 (from 0 votes)

You must be logged in to post a comment.