Antoni K. opuścił areszt by pojechać do Szymona Majewskiego

vipnews.pl

W show świetnie się bawił!

Wygląda na to, że niektórych młodych aktorów popularność i idące za nią profity po prostu przerastają. Na szczęście organy ścigania bogatych ludzi show-biznesu traktują bez taryfy ulgowej. Tyle tylko, że ci niewiele sobie z tego robią. Antoni K. w czwartek po opuszczeniu aresztu wziął udział w nagraniu programu „Szymon Majewski Show”. I jak widać na zdjęciach – świetnie się bawił!

– Przepraszam, ale nie mogę udzielać komentarzy – mówił tylko w rozmowie z Faktem.

Znieważenie i naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza oraz  zmuszenie do zaniechania czynności policyjnych to zarzuty, za które  grozi Antoniemu K. kara do 3 lat pozbawienia wolności.

– Sprawa zatrzymanych trzech aktorów trafi jeszcze dziś z policji do prokuratury – mówił w czwartek Faktowi Maciej Karczyński, rzecznik Komendanta Stołecznego Policji.

– Mam dokumenty, ale wam chu…e nie dam! Kut…y! Moja papuga was zje. Jesteście gówn..m! – tak według policjantów miał wykrzykiwać członek aktorskiej rodziny.

Michałowi L. za zarzut znieważania policjanta grozi do roku pozbawienia wolności. Z kolei Jakub W. za posiadanie narkotyków może stracić wolność nawet na trzy lata.

Będący pod wpływem alkoholu Antoni K. rzucał pod adresem stróżów prawa obelgi i wdał się z jednym z nich w szarpaninę. W efekcie policjant doznał złamania palca. K. miał również straszyć policjantów swoimi znajomościami. Dla niego ten wieczór zakończył się w izbie wytrzeźwień. Po jej opuszczeniu i długim przesłuchaniu K. został zwolniony. Zaraz po opuszczeniu komendy pojechał do reprezentującej go agencji aktorskiej. Stamtąd odebrał go ojciec, znany aktor Paweł Królikowski.

– Nie dziwi mnie to zajście. On jakiś czas temu zmienił się nie do poznania – mówi Faktowi osoba znająca aktora ze wspólnej pracy. – Wszystko przez pieniądze. Od kiedy zaczął dobrze zarabiać, przewróciło mu się w głowie. To zdolny chłopak, ale wydaje mu się, że świat do niego należy. Stał się zepsutym, dużym chłopcem – dodaje nasz rozmówca.

– Mam nadzieję, że jakoś to się szybko wyjaśni pozytywnie. Aż mi serce stanęło, jak się o tym dowiedziałam – mówi Faktowi Katarzyna Kalicińska, producentka serialu „Miłość nad rozlewiskiem”. – Antek był na roku z moim synem, więc dotyka mnie to tym bardziej jako mamę – dodaje.

Agent Jakuba W. Jerzy Gudejko mówi krótko: – To dorosły człowiek…

Ostatni z nich Michał L. twierdzi, że z narkotykami nie ma nic wspólnego.

Zobacz też:Mołek odcina się od dawnego życia

vipnews.pl

newspix.pl

VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0 (from 0 votes)

You must be logged in to post a comment.