,  

Alicja Bachleda-Curuś opowiada o Colinie Farrellu

W najnowszym wydaniu Vivy.

Alicja Bachleda-Curuś chyba nigdy nie pogodzi się z rozstaniem z Colinem Farrellem. Podczas udzielanego wywiadu Vivie, Ala dostała od aktorka sms-sa. Na jej twarzy pojawił się delikatny uśmiech. Później w wywiadzie powiedziała:

Zawsze jestem gotowa na poznawanie nowych ludzi. Jeżeli przyjdzie miłość, będzie cudnie. Ale jest mi dobrze w tej chwili, tym bardziej, że mam wielu przyjaciół. A uśmiechałam się do SMS-a od Colina, napisał coś fajnego o Heniu.

Prowadząca wywiad redaktorka zapytała, czy Alicja żałuje, że tak zakończyła się znajomość z Colinem.

Widocznie tak miało być. Mam nadzieję, że będziemy zawsze blisko, w przyjaźni i szacunku wychowywać Henia. Takie rozwiązanie było najlepsze. Cieszę się, że udało nam się pozostać w dobrych relacjach, bo przecież mogło być różnie.

Później padło pytanie, czy planowała dziecko z aktorem.

Czuliśmy, że się pojawi. Był bardzo wyczekiwany. Nie czułam jeszcze potrzeby, żeby zakładać rodzinę. Tylko że los nie dał mi wyboru, bo poznałam Colina. Spadło na nas takie uczucie, że wiedzieliśmy, że czeka nas coś wyjątkowego. I pojawił się Henio.

Niedługo po tym, Colin odpłynął.

VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 10.0/10 (1 vote cast)
VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0 (from 0 votes)
Alicja Bachleda-Curuś opowiada o Colinie Farrellu, 10.0 out of 10 based on 1 rating

You must be logged in to post a comment.