,  

Zapendowska nielubi a inni bronią piosenkarki

 

Ela Zapendowska twierdzi, że Gosia Andrzejewicz jest  takie typowe bezguście. Takie wypindrzone, mizdrzące się do publiczności. Te słowa bardzo zabolały piosenkarkę i poprosiła kilka osób z którym współpracowała by wydali o jej talencie opinię. Jedną juz możecie przeczytać poniżej. Opinię wystawiła Sonia Lachowolska, prezes Międzynarodowego Stowarzyszenia Sztuki Wokalnej Natural Voice Perfection

 

Miałam przyjemność wielokrotnie pracować z Gosią Andrzejewicz, mogę zatem powiedzieć, że jest „moją” studentką. Wiem też, że pani Elżbieta Zapendowska również z Gosią kiedyś pracowała. Przeczytałam artykuł i oniemiałam, bo dla mnie jest rzeczą super nieetyczną i nieprofesjonalną określanie swoich dawnych lub obecnych uczniów w mediach słowami:

„Nie lubię Gosi Andrzejewicz, całego jej wizerunku, jej wyglądu, jej piosenek, niczego. Bo to jest dla mnie takie typowe bezguście. Takie wypindrzone, mizdrzące się do publiczności, no po prostu nie cierpię czegoś takiego. Wokal taki przyzwoity, tylko jak ja widzę głupotę w oczach i to mizdrzenie się, to wokal jaki by nie był, nie obroni tej osoby”.

Przecież to nie są uwagi merytoryczne, tylko personalny punkt widzenia owej pani. Profesjonalista nigdy nie ocenia w ten sposób, poprzez pryzmat „lubię – nie lubię”, tylko opiera się na ocenie merytorycznej. Owszem może nie lubić takiego repertuaru, czy wyglądu wokalisty, ale to jest kwestia gustów, o których się nie dyskutuje. A specjalista nawet jak swe gusty wyraża, to nigdy ich nie prezentuje jako prawd ostatecznych, obiektywnych i jedynie słusznych. Natomiast używanie słów „głupota w oczach, mizdrzenie”, etc, jest po prostu obraźliwe.

Zdaję sobie sprawę, że media żądne krwi natychmiast będą tę opinię rozpowszechniać, tylko co z tego wynika? Czytelnik nadal nie bardzo wie, o co chodzi… A chodzi o to, że często w naszym kraju (zbyt często) specjalistami od wokalu zostają ludzie, którzy nigdy nimi nie powinni zostać, bo nie mają wystarczającej wiedzy, ani praktyki wokalnej, czego brak usiłują nadrobić pseudo-mądrym i surowym spojrzeniem oraz krytycznymi, zbyt często znowu nietrafionymi opiniami lub też, jak powyżej, opiniami obraźliwymi. Jeżeli do tego dodamy brak możliwości wokalnych, a nauczyciel emisji głosu musi umieć śpiewać, w tym bardzo dobrze technicznie, to pytam się: na jakiej podstawie ta pani uchodzi za krajowego eksperta od wokalu?

Pozdrawiam

Sonia Lachowolska, prezes

Międzynarodowego Stowarzyszenia Sztuki Wokalnej Natural Voice Perfection

P.S. Personalnie jestem oburzona. Takie zachowanie nauczyciela, tego typu obraźliwa, nie-etyczna i nie-merytoryczna krytyka obraża nie tylko wokalistów, ale innych nauczycieli śpiewu.

VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0 (from 0 votes)

Comments are closed.